Mar 13, 2013

The Beatles TO NIE TYLKO MUZYKA


The Beatles to nie tylko jeden z moich ulubionych zespołów. To także ulubione uśmiechy, ulubiony styl bycia, ulubione muzyczne cytaty, ulubione charaktery i usposobienia, ulubione dekady w kwestii muzyki, ulubione kawałki do słuchania w większym gronie.... Bo The Beatles to nie tylko muzyka, to coś, co rozrosło się tak bardzo, że nie da się tego przypasować do jednej kategorii.
Paul, John, Ringo i George...to wręcz postacie historyczne i kultowe, to muzyczni bohaterowie. Nie jestem ekspertką w dziedzinie ich twórczości. Nie znam dokładnej biografii wszystkich członków. Nie znam wszystkich piosenek. Nie mam w swojej kolekcji każdej wydanej przez nich płyty. Mimo to, uważam, że mam prawo ich uwielbiać. Kocham ich i muzykę, którą tworzą. Ale tak ''po prostu'', bez wielkich słów i zadufania.

Chyba nie tylko ja tak ubóstwiam tych uroczych muzyków. I mówię tutaj nie tylko o ich twórczości, ale też o stylu bycia. Bo jak wytłumaczyć fakt, że już na początku lat 60. naśladowała ich cała Anglia, a niedługo potem cały świat? Byli zupełnie inni niż wszyscy ich poprzednicy. Inaczej patrzyli na świat, inaczej...wyglądali. Kiedy widzicie lenonki, jaki muzyk przychodzi wam na myśl jako pierwszy? Oczywiście, John Lennon. Kojarzycie stroje sceniczne Beatlesów? To właśnie oni zamienili popularne w latach 60. skórzane kurtki na garnitury, w których występowali i chodzili na co dzień. Zazwyczaj wybierali te, które wyszły z atelier Pierre Cardina. Do nich dobierali czarne płaszcze o charakterystycznym dla ówczesnych czasów kształcie trapezu. Sposób, w który łączyli różne części garderoby nieraz szokował. Ich ulubionym zestawem mniej formalnym było zestawienie marynarki z...golfem! Z pewnością znacie okładkę płyty Abbey Road. Tak, tę na której John ubrany jest cały na biało. Jasne garnitury to następny trend tamtej dekady wylansowany przez członków The Beatles. Często nosili też rozmaite nakrycia głowy. Wzorujący się na nich Brytyjczycy zaczęli nosić kapelusze z dużym rondem, meloniki czy kaszkiety, które chętnie zakładała też płeć piękna. A sztyblety, buty, które dziś przeżywają drugą młodość? To właśnie dzięki muzykom z Liverpoolu stały się popularne. W latach 60. mężczyźni zaczęli nosić fryzury "na Beatlesa", przydługie włosy zaczesywali do przodu.















LENONKI
"Imagine"

GARNITUR NA SCENIE
"Ob-La-Di, Ob-La-Da"
CZARNY PŁASZCZ O TRAPEZOWYM KSZTAŁCIE
"Day Tripper"
GOLF + MARYNARKA
"The Fool On The Hill"
BIAŁY GARNITUR
"Here Comes The Sun"
KAPELUSZ
"Twist And Shout"







KAPELUSZ
"I Want To Hold Your Hand"

KASZKIET"All Together Now"
SZTYBLETY
"Help!"
FRYZURA "NA BEATLESA"
"With A Little Help From My Friends"

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.