Aug 16, 2013

NA ULICACH CAMBRIDGE

Kilka dni temu wróciłam z Cambridge. Jak to ja, nie mogłam spędzić dwóch tygodni bez myślenia o modzie. Gdziekolwiek jestem, zwracam uwagę na to, jak ludzie są ubrani, więc czemu czemu tam miałabym przestać? W końcu Cambridge to prawie część Londynu, jednego z miast będących stolicami mody. Tak więc podczas mojego pobytu w Anglii wnikliwie obserwowałam ludzi na ulicach i to, co mają na sobie.A dokładniej, nie tylko obserwowałam. Ponieważ zawsze nie tylko oglądam, a analizuje (to silniejsze ode mnie!), oprócz ciekawie wyglądających ludzi, zauważyłam też pewne powielające się schematy. No dobra, po prostu trendy. Co więcej, podzieliłabym je na dwa rodzaje. Pierwsze, takie, które stanowią interpretacje trendów z wybiegów, czyli wszystkiego co jest in w tym sezonie. Drugie, charakterystyczne dla Cambridge, takie, które widziałam po raz pierwszy. Tak więc postanowiłam pobawić się w fotografa mody ulicznej i nie tylko biernie obserwować i podziwiać, ale także uwiecznić na zdjęciach. Oto efekty mojej ,,pracy'' (zdjęcia także z Londynu):

WYGODA U STÓP:
Trend prosto z ostatnich Fashion Weeków, czyli air maxy albo po prostu adidasy jako najwięksi przyjaciele kobiety. W Cambridge, tak jak wiosną w Londynie, Nowym Jorku czy Mediolanie noszone są do wszytskiego. Czy to strój do biegania, tyle tylko, ze w bardziej miejskiej, wyjściowej wersji (czy jest coś takiego jak wyjściowy dres?), czy romantyczna, letnia sukienka, czy elegancki zestaw Muszę przyznać, że polubiłam ten trend. Nie pomyślałabym, że adidasy mogą stworzyć tak sympatyczną parę z torebką Louis Vuitton!
POKAŻ BRZUCH:
Bardzo krótkie, sięgające jeszcze ponad talię. Tego typu koszulki znane są od dawna, ale jeszcze nigdy nie widziałam ich w takiej ilości. W Cambridge na każdym kroku natykałam się na dziewczyn noszące je dosłownie do wszystkiego. Jedne zakładają je do odcinanych w talii lekkich spódniczek, inne do eleganckich, ołówkowych spódnic, żeby przełamać ich biurowy, poważny styl. Jeszcze inne łączą je z sukienkami, bo czemu by nie dobrać różowego topu z koronki do klasycznej małej czarnej? Wersja najbardziej casualowa (czytaj najbardziej popularna) to jeansy, najczęściej te w typowym, niebieskim kolorze,  Często spodnie, do których dziewczyny dobierają takie topy to zwykłe biodrówki, a nie te z podwyższonym stanem. Co ciekawe, to czy pracowały cały rok nad swoją figurą czy obżerały się babeczkami (nie mając równocześnie chudości w genach) w ogóle nie ma na ten dobór wpływu.
TAKA SAMA GÓRA, TAKI SAM DÓŁ:
W ostatnim wydaniu polskiej edycji Harper's Bazaar (albo nie?) zauważyłam stylizację, która od razu wzbudziła moje zainteresowanie, a ułamek sekundy po tym zachwyt. Nie tylko dlatego, że wyglądała świetnie na jej twórczyni, ale też dlatego, że była oryginalna i jeszcze nigdy nie widziałam nikogo ubranego w ten sposób. Nie był to jednak outfit z sesji okładkowej, ale jedno z wielu zdjęć przedstawiających, jak najnowsze trendy są interpretowane przez mieszkanki Paryża, Londynu czy Nowego Jorku. Dziewczyna (chyba z Mediolanu) miała na sobie wzorzysty top i wzorzysta spódnicę. Nic nadzwyczajnego? Króciutki top kończąc się ponad talią miał dokładnie taki sam wzór, kolor i zrobiony był z tego samego materiału, co ołówkowa spódnica do kolan. Wyglądały tak, jakby znudziło im się być sukienką, więc wycięły sobie pięciocentymetrowy pas na poziomie talii. Moim zdaniem efekt jest obłędny. Na przykładzie Anglii widać, że nie tylko ja tak myślę, i jak taki zestaw stał się popularny. W wielu sklepach w Cambridge i Londynie takie właśnie topy i spódnice, o takich samych wzorach, kolorach i krojach, wiszą parami i zachęcają do ich kupna. Oczywiście, w pakiecie.
PRZYJACIÓŁKI:
Jak zauważył mój kolega, który spędzał ze mną dwa tygodnie w Cambridge, wiele dziewczyn idących razem (te w parach) wygląda podobnie. Zakładają taki sam zestaw ubrań, na przykład w stylu top i spódniczka, ale o innych kolorach, wzorach czy z innych materiałów. Może to być też taka sama bluzka, u jednej z dziewczyn połączona z elegancką spódnicą, u drugiej z jeansami z podwyższonym stanem. Jeszcze inne kupują takie same buty i noszą je do zupełnie innych zestawów ubrań. Właściwie, to jest to następny trend prosto z wybiegów, który podbił serca mieszkanek Cambridge (albo równie dobrze całego świata, bo są tu teraz całe masy studentów zza granicy uczących się w szkołach językowych). Przyjaciółki najbardziej widać było na zeszłorocznym pokazie Louis Vuitton na obecny sezon (jeszcze wiosna/lato 2013). Wszystkie modelki, które pojawiły się na wybiegu, głównie ruchomych schodach, prezentowały się parami. Co więcej, cała kolekcja składała się właściwie z dwóch rodzajów ubrań - tych w szachownicę i tych w łaty. Paleta barw też nie było zbyt zróżnicowana, więc obie modelki tworzące parę zawsze wyglądały jak siostry-bliźniaczki (nie mówiąc już o tym, że wszystkie pary wyglądały podobnie).
POCHWAL SIĘ...SKARPETĄ:
Nie wiem, na czym dokładnie ma polegać ta moda, ale wielu mężczyzn w Cambridge lubi chwalić się swoimi skarpetami i pokazywać je całemu światu. Często właściwie tylko jedną z nich. Podwijają nogawki spodni trochę za kostkę albo wręcz naciągają na nie skarpety. Panowie często dobierają je pod kolor koszuli (albo odwrotnie?)! Co do wyglądu omawianej części garderoby, może się on bardzo różnić. Właściciel musi tylko przestrzegać jednej zasady - im skarpeta oryginalniejsza, zabawniejsza, bardziej zwracająca uwagę, tym lepiej! Widziałam już białe, grube, wełniane skarpety (chociaż mamy lato), granatowe w nieokreślone małe wzorki (groszki? plamki? kwiatki?!), a także zwyczajne, bo jednobarwne (czerwone, fioletowe, zielone...).
OZDOBY DO WŁOSÓW / NAKRYCIA GŁOWY:
Tego lata w Cambridge bardzo popularne są wszelkiego rodzaju ozdoby głowy. Dziewczyny wpinają we włosy kwiaty, sztuczne i prawdziwe, albo zakładają kwiatowe opaski, czy to w rozmiarze mini, czy XXL. Nosi się też kapelusze o rozmaitych kształtach, kolorach i z różnych materiałów. W Cambridge widać i czarne, i kolorowe, i z dużym rondem, i małe toczki, i bogato zdobione i prawie gładkie... Zauważyłam też duże opaski z kokardami i popularne wśród młodych, pozornie zbuntowanych dziewczyn bandany. Panowie nie mają takiego wyboru ozdób, więc pozostają wierni kapeluszom, zazwyczaj tym słomkowym z małym rondem.
INNI:

2 comments:

  1. Przed chwilą znalazłam Twój blog i jestem zachwycona! Widać, że interesujesz się modą, świetnie piszesz. Mam zamiar zaglądać tu częściej ;)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie : http://inesrosehopefashion.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki, bardzo mi miło! Zapraszam na fanpage, gdzie codziennie umieszczam jakieś newsy ze świata mody i duuuużooo zdjęc :) https://www.facebook.com/fashionfromart

      Delete

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.