Dec 27, 2013

Twelve Days of Christmas

Już po najweselszym chyba dniu Świąt - Wigilli, a nawet pierwszym i drugim święcie. Wielka szkoda, ale przez to, że do tegorocznej Gwiazdki przygotowywałam się dużej niż kiedykolwiek, chociażby na siłę nie mogłabym poczuć niedosytu. Nawet pomimo braku śniegu przez cały ten czas, świąteczną atmosferę czułam dużo szybciej niż większość moich znajomych i bliskich. Choinkę i dom przystroiłam już na dwa tygodnie przed Gwiazdką, a All I want for Christmas is you, Santa Baby w wykonaniu Marilyn Monroe czy najbardziej mainstreamowego przeboju - Last Christmas, słuchałam już w październiku. Teraz, w moich słuchawkach najczęściej leci Twelve Days of Christmas w wykonaniu Binga Crosby'ego i jedną z zainspirowanych nią piosenek - Twelve Pains of Christmas. Ta pierwsza, to słynny angielski przebój świąteczny, którego melodia powstała już w XVIII wieku. Jest utworem powtarzanym, w którym każda następna zwrotka kończy się tym, co zostało powiedziane w poprzednich. I tak wszystkie zaczynają się słowami: On the twelfth day of Christmas, my true love gave to me, a cała piosenka jest wyliczeniem dwunastu prezentów. W wielu kręgach chrześcijańskich, za Święta Bożego Narodzenia uważa się nie tylko Wigillę oraz pierwsze i drugie święto, a cały okres od dnia poprzedzającego Boże Narodzenie do Święta Trzech Króli, czyli tytułowe dwanaście dni. I właśnie dlatego, że mam właściwy pretekst, będę udawać, że Gwiazdka jeszcze się nie skończyła. Z tej okazji, dzisiejszy post także jest jej dedykowany. No dobra, macie mnie. Przede wszystkim znalazłam wymówkę, by na Fashion from Art wrzucić trochę zdjęć z mojego życia i pokazać moje święta i przygotowania do nich. Merry Christmas!


 
 

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.