Jul 24, 2013

Czarująca Annie Hall

Dzisiaj po raz pierwszy (co za wstyd!) miałam okazję zobaczyć Annie Hall Woody Allena. Film był wyświetlany w Zamku (poznańskie Centrum Kultury Zamek) w ramach wystawy Elegancja - Francja. Z historii mody XX wieku (więcej o wystawie niebawem). Organizatorzy pokazu sami więc zwracają uwagę na modę, którą możemy oglądać w omawianej produkcji.
Chociaż styl tytułowej bohaterki bardzo różni się od mojego, doceniam go i podziwiam. Podziwiam przede wszystkim kreatywność, bo stroje panny Hall są bez wątpienia godne uwagi. W tym kryterium na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się strój, w którym poznajemy Annie. Najbardziej charakteryzuje jej styl i jest najbardziej rozpoznawalnym kostiumem z tego filmu, a może nawet ze wszystkich dzieł Allena. Właśnie w niego ubrana jest bohaterka, a raczej genialna Diane Keaton, na najbardziej znanym kadrze z tej produkcji, w którym wraz z Woody Allenem w roli głównego bohatera stoją na balkonie z Manhattanem w tle. W tej jednej stylizacji można zauważyć wszystkie najbardziej charakterystyczne elementy jej garderoby. Elementy, które później zawróciły w głowach milionom kobiet. Najważniejszą cechą jej sposobu ubierania się jest męski styl, czym bardzo się wyróżnia. Dużą rolę w strojach bohaterki odgrywa wielkość oversize. W szafie Annie Hall wszystko jest za duże, za długie, za szerokie i za luźne, co też jest spowodowane lokiem like a boy. We wspomnianej scenie dziewczyna ma na sobie za dużą białą koszulę, a na niej czarną kamizelkę. Nosi beżowe spodnie z wysokim stanem, które są nieco, a raczej nawet bardzo, workowate. Annie lubi zarówno ubrania gładkie, jak te w omawianej scenie, jak i w paski czy kratę. Najbardziej zaskakującym elementem jej stylizacji jest jednak duży krawat w groszki. Do takiego stroju Annie nosi także inny dodatek - kapelusz. Nie jest to jednak elegancki toczek z woalką czy przystrojone kwiatami nakrycie głowy rodem z Ascot. Zbliżony jest bardziej do męskiego melonika wykonanego z miękkiego materiału. W balkonowej scenie nie widać jednak innej ważnej cechy stylu tytułowej bohaterki - nawiązań do kobiecości. W prawie każdym filmowym stroju, Annie przełamuje męskość damskimi dodatkami. Jej ulubionym rekwizytem przeznaczonym do tego celu są długie, wąskie szaliki. Zwróciłam uwagę także na fryzurę Annie, choć nie jest ona zbyt oryginalna. Mnie jednak oczarował jej sposób spinania włosów w mały koczek. Robi to tak, że cała fryzura przypomina bob, ale nie ten obcięty, a ten stworzony z długich włosów.
Annie Hall to film, który znacząco wpłynął na modę. W drugiej połowie lat siedemdziesiątych (nakręcono go w 1977r.) wywołał prawdziwą furorę. Przez niego (a może dzięki niemu) kobiety zaczęły ubierać się bardziej męsko i na luzie. Co więcej, styl tytułowej bohaterki inspiruje nadal. Sesje inspirowane filmem Allena umieszczane są w światowych edycjach Vogueów i innych Harper's Bazaarów, a po wybiegach największych domów mody chodzą siostry-bliźniaczki i sobowtóry Annie.


Rzeczy w stylu bohaterki Annie Hall możecie znaleźć np. w internetowych sklepach Egalanteria.pl (długie szale), Zegarownia.pl (męskie zegarki) czy Bonprix.pl.
http://www.egalanteria.com.pl/product-pol-63205-Szalik-EMU-Australia-Kalimina-Wrap-Black.html
http://zegarownia.pl/zegarek-meski-casio-classic-mtp-1151e-7ahttp://zegarownia.pl/zegarek-meski-timex-men-s-sports-t2p034http://zegarownia.pl/zegarek-meski-tissot-classic-dream-t033-410-16-013-01

http://www.bonprix.pl/produkt/kamizelka-965998/?category=364&type=image&return=refhttp://www.bonprix.pl/produkt/spodnie-934994/?category=809&type=image&return=ref
http://www.bonprix.pl/produkt/koszula-flanelowa-z-dlugim-rekawem-952339/?category=365&type=image&return=refhttp://www.bonprix.pl/produkt/sweter-959734/?category=362&type=image&return=ref

Jul 23, 2013

LE FIL DU TEMPS

Skoro wpadłam już w nastrój lat 20., a mój blog razem ze mną, to czemu nie miałabym trochę się poprzechwalać? Czemu, jako jednego z filmów obrazujących czar tej dekady, nie miałabym pokazać własnej produkcji? No właśnie, czemu?
Nić Czasu to krótkometrażowy film, który został nakręcony w zeszłym roku. Powstał z myślą o wysłaniu go na Festiwal Krótkiego Metrażu Francuskojęzycznego w Zielonej Górze. Kiedy dowiedziałam się o festiwalu, w mojej głowie dość szybko powstał pomysł i zarys fabuły. Trochę dłużej zabierałam się do napisania ostatecznej wersji scenariusza, bo pisanie dialogów chyba nie jest moją mocną stroną. Chyba nie wyszedł jednak tak źle, bo zebranie kompletu znajomych, którzy zgodzili się zagrać w filmie nie było takie trudne. Pełna zapału i podekscytowania rzuciłam się w wir pracy przy realizacji filmu. Na własne życzenie stałam się dziewczyną od wszystkiego. Od spotkań z chłopakami z Agencji Meggot (którzy kręcili film i pomogli mi nad wszystkim zapanować) i właścicielem kawiarni, po załatwienie charakteryzatorki, pomoc w doborze strojów i przeprowadzanie prób. Spod mojej ręki wyszły też takie detale jak turban jednej z aktorek czy obraz, który ,,zrobiłam'' specjalnie na potrzeby filmu. Wszystko to chyba przez pragnienie, żeby wszystko wyszło więcej niż tylko dobrze, spowodowane moim małym przerostem ambicji.
Nić Czasu opowiada o młodej francuskiej turystce, Marion, która odwiedza Poznań. Kiedy przechadza się po ulicach Starego Rynku natrafia na kłębek rozwiniętej nici. Intryguje ją to i podążając za jej dalszą częścią znajduje się przed drzwiami pewnej kawiarni. Gdy wchodzi do środka zastaje niespotykany widok. Widzi piosenkarkę Hankę Ordonównę śpiewającą przed publiką, wśród której są członkowie polskiego creme de la creme okresu międzywojennego. Okazuje się, że przeniosła się do 1924 roku... Podczas oglądania filmu trudno nie zauważyć nawiązań do O północy w Paryżu Woody Allena. Skojarzenia nie są mylne. Kiedy w mojej głowie powstawał zarys fabuły, inspirowałam się właśnie tą produkcją. Główny zamysł jest podobny - moja bohaterka też przenosi się w lata 20. Ludzie, których spotyka też są wybitnymi przedstawicielami kultury i sztuki. Zakończenie filmu jest jednak zupełnie inne od allenowskiego.
Lata 20. to jeden z moim ulubionych okresów w historii mody, muzyki czy kina. Nić Czasu jest trochę jak prezent, który dałam sama sobie. Można w nim zobaczyć wszystko, co w tej dekadzie lubię najbardziej. Oddanie czaru lat 20. było dla mnie bardzo ważne i myślę, że odnieśliśmy sukces. W tle leciała muzyka artystów, którzy byli w tamtych czasach bardzo popularni - Cole'a Portera i Benny'ego Goodmana. Miłość do mody pomogła mi w wymyślaniu strojów dla Malczewskiego, Fogga i Witkacego, wiązaniu turbanu na głowie Ordonówny czy pomaganiu innym aktorkom w stworzeniu ich kostiumów. Wybór kawiarni też był nieprzypadkowy - zanim wybrałam Cocorico Cafe przy Starym Rynku, odwiedziłam około trzydziestu innych lokali. Na moją decyzję największy wpływ miał wystrój, a przede wszystkim stare plakaty i obrazki wiszące na ścianie, m.in. reprodukcje dzieł Henri de Toulouse-Loutreca.
Kręcąc ten film, chciałam przybliżyć sylwetki znanych i lubianych Polaków epoki jazzu. Postaci wybitnych i słynnych w latach 20., a o których dziś mało pamiętamy. Co więcej, młode pokolenie Polaków może ich nawet nie znać. A przecież byli to ludzie cieszący się w tamtym czasie dużą popularnością, nie tylko w naszym kraju, ale też za granicą. Pola Negri to w końcu jedna z najsłynniejszych aktorek kina amerykańskiego w latach 20. Mieczysław Fogg to najbardziej znany dziś piosenkarz z okresu międzywojennego. Maria Dąbrowska to pisarka, o której nie sposób dziś zapomnieć, nie tylko dlatego, że jej Noce i dnie widnieją na liście lektur szkolnych. To tylko niektóre wybitne postacie polskiej kultury i sztuki, które pojawiły się w Nici Czasu. Chciałam pokazać, że nie tylko Francja czy Stany Zjednoczone płodziły artystów, o których warto pamiętać.

W zeszłorocznej edycji udział wzięło około siedemdziesiąt filmów z całej Polski i zagranicy. Mi i moim znajomym, którzy zagrali w filmie i pomagali mi w jego organizacji, udało się dostać na listę autorów dwudziestu filmów, które zakwalifikowały się do finału. Miałam dzięki temu okazję uczestniczyć w pokazie finałowych produkcji i oficjalnej gali wręczenia nagród.

Film Nić Czasu (Le fil du temps) można zobaczyć TUTAJ.



MAKING OF:




Jul 3, 2013

SZALONE LATA 20

Ci, którzy chociaż trochę interesują się modą i śledzą trendy w tej dziedzinie, wiedzą już pewnie, czym charakteryzuje się moda lat 20. To dlatego, że w zeszłym roku to właśnie ta dekada była jedną z głównych sensacji. Rok wcześniej, typowe dla niej stroje, dodatki czy obuwie zawojowały wybiegi na najważniejszych Tygodniach Mody. Stało się tak m.in. za sprawą rozpoczęcia wówczas zdjęć do filmu Wielki Gatsby. Z epoką jazzu kojarzą się przede wszystkim sukienki z opuszczonym stanem, które zastąpiły sztywne gorsety. Co jeszcze cechowało kobiece stroje, które zachwycają do dziś? Jakie dodatki do nich dobierano i jakie noszono buty? Jak czesały się znawczynie mody w tamtym okresie? A jak ubierali się śledzący trendy mężczyźni?
Najważniejszą cechą mody kobiecej w tamtych czasach stała się...wygoda! Coś, co było nie do pomyślenia jeszcze dekadę wcześniej, coś o czym marzyła tylko garstka kobiet, stało się faktem. Kobiety uzyskały prawa wyborcze, a nawet mogły zacząć pracować. To spowodowało, że nastałą moda na chłopięcą sylwetkę. Sukienki miały obniżoną talię, a więc odcinane były w biodrach. To optycznie je zmniejszało i sprawiało, że sylwetka zyskiwała kształt litery H. Noszono też proste, wąskie spódnice. Ich długość, tak jak sukienek, znacznie skrócono i kobiety zaczęły pokazywać nogi. Ówczesne mini oznaczało oczywiście długość do kolan. W latach 20., w sztuce popularnym nurtem stał się między innymi kubizm. Ten trend został też przeniesiony również na ubrania. Zagościły więc na nich geometryczne wzory, głównie prostokąty i walce.Kobiece stroje z epoki jazzu nie zachwycałyby tak, gdyby nie ich kunsztowne zdobienia i bogactwo. Doszywano do nich bardzo wiele ozdób, takich jak: frędzle, pióra i koraliki. Sukienki dekorowano też brokatem i innymi błyszczącymi elementami, np. kryształkami, cekinami i łuskami. Doczepiano też do nich futra, najczęściej z lisa, które zazwyczaj pełniły funkcje okazałych kołnierzy. Bardzo ważnymi dodatkami były nakrycia głowy. Były to szyte z filcu małe kapelusze z opuszczonymi rondami, które również ozdabiano. Kobiety bardzo często zakładały też bogato zdobione opaski lub przewiązywały na głowach chustki. Na ramiona chętnie zarzucały szale z jedwabiu i muślinu lub boa. Wśród biżuterii prym wiodły perły, na początku te prawdziwe, a później sztuczne, które spopularyzowała Coco Chanel. Oprócz tej Francuzki, najbardziej znanymi i lubianymi projektantami tamtych lat byli Madeleine Vionnet, Jeanne Lanvin i Jean Patou.
Kobiety mogły pozwolić sobie na więcej swobody i wygodę, więc zaczęły też nosić inne obuwie. Coraz modniejsze stawały się wygodne buty, na niskim słupku, a nawet płaskie! Robiono je ze skór zwierzęcych (m.in. krokodyli) i materiałów lakierowanych. Ciekawym zabiegiem, który stosowano w tamtych czasach w celu urozmaicenia było barwienie obcasa na inny kolor niż resztę buta. Najpopularniejszymi projektantami obuwia w tamtych czasach byli Włosi Salvatore Ferragamo i André Perugia. 
Skoro panie starały się wyglądać mniej kobieco, ich fryzury także musiały się zmienić. Zaczęto nosić krótkie włosy, które zaczesywano w różny sposób, zazwyczaj na jeden bok. Robiono z nich lekkie fale albo noszono je bardzo ulizane i gładkie. Używano w tym celu mnóstwo specyfików, również po to, żeby włosy błyszczały. Popularne było też noszenie krótkich grzywek, o długości do połowy czoła. Makijaż też bardzo się zmienił. Kobiety zaczęły używać ciemnych barw - na oczach robiono smoky eyes, a usta malowano bardzo ciemnymi szminkami, nawet czarnymi. Brwi depilowano bardzo mocno, ich linia stała się bardzo cienka. Doskonałym przykładem takiego wyglądu była słynna aktorka, Pola Negri.
Mężczyźni natomiast, zamiast obowiązkowych wcześniej fraków, zaczęli nosić smokingi. Zakładali na nie długie, ciemne płaszcze, przewiązywane w talii paskiem. Nosili spodnie w kant, które podtrzymywane były szelkami. Na głowie nosili małe kapelusze, słynne meloniki. Wszystkie te elementy tworzyły charakterystyczny, gangsterski wygląd.

Poniżej moda epoki jazzu na przykładzie filmów z lat 20. i współczesnych, których akcja toczy się w tamtych czasach.

O PÓŁNOCY W PARYŻU (reż. Woody Allen, 2011)


PUSZKA PANDORY (reż. Georg Wilhelm Pabst, 1929)
 MALOWANY WELON (reż. John Curran, 2006)




 OSZUKANA(reż. Clint Eastwood, 2008)
 PODWÓJNE ŻYCIE (reż. Rowland V. Lee, 1928)
CHICAGO (reż. Rob Marshall, 2002)