Jan 31, 2014

#4 Wieści z...Nowego Jorku: Vogue US Styczeń

W nowym roku wreszcie dotarły do mnie pierwsze numery amerykańskich edycji Vogue i Harper's  Bazaar z prenumeraty zamówionej mi w prezencie (i jak tu nie lubić niespodzianek!). Muszę przyznać, że styczniowa Biblia Mody bardzo mnie zaskoczyła. Najpierw przez swoje rozmiary, a właściwie grubość. Wydanie z Cate Blanchett na okładce jest dość...cienki. Na szczęście, i to było drugie zaskoczenie, nie jeśli chodzi o jakość. Dużo lżejsze od polskiego Elle, a od Vogue Paris nawet trzy razy bardziej, zdecydowanie nadrabia treścią. Za chwilę sami się przekonacie!
Bogini mody aka Anna Wintour w swoim liście do czytelników przyznaje, że nigdy nie wierzyła, że w styczniu, zgodnie ze swoimi postanowieniami, ludzie zaczynają się zmieniać. Now is always the best time to do so - twierdzi redaktor naczelna. Wiosenne kolekcje pokazały jej jednak, że w 2014 wszystko może ulec radykalnym zmianom. W związku z tym, w tym numerze robi coś, czego (podobno) nigdy nie ma w zwyczaju robić. Efektem tego jest lista dziesięciu rzeczy, które sprawiają, że czuje się podekscytowana nadchodzącymi miesiącami. Wśród nich wymienia kolekcje, które uznała za przełomowe - Chanel (puts the fu back into function - o kolekcji), Proenza Schouler (must gest tired of being cool, yet cool they are - o projektantach), Marc Jacobs (gothic, surfing and Victoriana w jednym), lata czterdzieste okiem Michaela Korsa i Dolce & Gabbany (I'll wear the Michael Kors while my daughter, Bee, will want the Dolce & Gabbana) oraz Oscar de la Renta (dress might represent a seismic shift on my own style, but it's a thing of beauty I plan to add to my ever-growing collection), a także Céline (surely no one still seas Céline's Phoebe Philo as a minimalist). Wspomina także o debiutach na łamach Vogue'a: Imaan Hammam oraz na ekranie i salonach - Lupita Nyong'o, nową it girl, gwiazdę Zniewolonego, który dzisiaj wszedł do polskich kin. Anna Wintour czeka też na The Invisible Woman oraz Mandela: Długa droga do wolności. UJawnia też odrobinę swojego życia prywatnego (!) i zdradza, że 2014 jest dla niej szczególny także dlatego, że w czerwcu odbędzie się ślub jej syna, Charliego. 
Raise your glass - jak śpiewała Pink kilka sezonów temu (używając modowej  nomenklatury). To Vogue'owski point of view w tym miesiącu (point of view to jedna z rubryk w większości wydań teg magazynu na świecie). Razem z Biblią Mody wznosimy kieliszek (raise your glass) i toast za 2014 rok. Twój, mój, nasz. Dlaczego? Bo przez najbliższe dwanaście miesięcy moda to przede wszystkim charisma of individual, the charm of the rare and unique! Oto kilka innych cytatów z tej rubryki, będącej jednocześnie wstępem do genialnych sesji zdjęciowych z modą z przyszłości - 2014 roku. Get ready to dress a little more dangerously! The return of maximal embellishment! Beauty lies not in sameness but in difference! The variety is not just the spice but the joy of life! Trends may come and trends may go, but fun, we hope, never go out of style! 
More is more, jedna z moich ulubionych postaw względem mody, doskonale pasująca do innych tegorocznych haseł Vogue'a, to z kolei tytuł jednej z sesji zdjęciowych. Zdjęcia Craiga McDeana miały właśnie pokazać, jak mają się te hasła w praktyce. Miały zobrazować szczytny cel wiosennych kolekcji, czyli triumf osobowości nad perfekcją i eksperymentowania nad nieśmiałym podążaniem za trendami. Rudowłosa królowa mody, Grace Coddington, która objęła rządy nad tą sesją, wykonała swoje zadanie perfekcyjnie. Każda fotografia pokazuje inny trend, a tym samym inny typ kobiety 2014. McDeanowi pozowały wschodzące gwiazdy modelingu - Sam Rollinson i Imaan Hammam, a także topmodelki - Karlie Kloss czy Joan Smalls. Każda była ubrana prawie od stóp do głów w projekty z wiosennych kolekcji danego domu mody, od Celine, przez Pradę i Miu Miu, po Saint Laurent czy Dior. 
Imaan Hammam towarzyszy też Liyi Kebede w sesji Flower Girls. Z kwiatami we włosach i strojach z wzorami bardzo dobrze naśladującymi hawajskie wzory pozują przed obiektywem Mikaela Janssona. Wytropienie wśród wiosennej kolekcji (niczym w tropikalnej dżungli) tylu projektów z wzorami podobnymi do tych charakterystycznych kwiatów z pewnością nie było proste, ale udało się! Whawajski nastrój potrafi wprowadzić maxi sukienka Marca Jacobsa, zawiązywaną na szyi żakardową sukienkę Gucci, zwiewną spódniczkę Ralph Lauren Collection, haftowany komplet od Balenciagi, sukienkę Prady w hibiskusy czy zestaw od Marni, na którym kwiaty widać gdzieniegdzie pośród artystycznego nieładu.
Razor's edge to tytuł dziesięciu zdjęć autorstwa Davida Simsa z genialną Saszą Piwowarową. Rosyjska topmodelka pokazuje swój niebywały talent aktorski i szaleje w wiosennych kolekcjach najważniejszych domów mody. Simply honed sight lines that lend an elegant modernity to starkly simple silhouettes - takie właśnie projekty prezentuje Sasha. Nie pozostaje jednak w cieniu ubrań, które ma na sobie. Zwraca uwagę nietypowymi pozami, oryginalnie obciętymi włosami i minką naburmuszonego dziecka.
W numerze oczywiście znalazła się też krótka, bo składająca się z trzech zdjęć, sesja okładkowa z Cate Blanchett pozującą dla Davida Simsa. Fotografii jest może mało, ale w tym wypadku także widać, że postawienie na jakość, a nie ilość, opłaciło się. Nie dosyć, że zdjęcia Simsa są piękne, to jeszcze artysta sfotografował aktorkę tak, jak wygląda zazwyczaj, kiedy ją widzimy. Tak jak oglądając film z jej udziałem albo zdjęcia z czerwonego wywiadu, tak tutaj także trochę się Cate boję i jednocześnie nie mogę oderwać od niej wzroku! Blachett pozuje ze swoim typowym, wyrazem twarzy - bez uśmiechu, a za to z przejmującymi, zamyślonymi, wpatrującymi się w widza (czy czytelnika) oczami. Została ubrana w oszałamiające projekty Dolce & Gabbany, Niny Ricci i Armani Privé, a na okładce pozuje w sukni Céline z kolekcji na nadchodzący sezon.

More is More, zdjęcia: Craig McDean
Flower Girls, zdjęcia: Mikael Jansson
Lupita Nyong'o
 Razor's Edge, zdjęcia: David Sims
Cate Blanchett in Golden Hour, zdjęcia: Craig McDean

Polub, skomentuj, hype'nij...: 

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.