Feb 22, 2014

PODSUMOWANIE MILAN FASHION WEEK FALL-WINTER 2014/2015 DAYS 1, 2, 3: GUCCI, FENDI, PRADA, MOSCHINO, BLUMARINE

Tym razem krótko, bo jestem ostatnio tak zabiegana, że moje chwile odpoczynku ograniczają się prawie wyłącznie do snu. Newsy ze świata mody, zdjęcia z ulic Mediolanu czy jeszcze kilka dni temu Lodnynu i relacje z codziennych pokazów moich ulubionych domów mody przeglądam na telefonie, w autobusie, na przystanku czy w ukryciu na zajęciach ;) Jestem totalnie zafascynowana ostatnimi pokazami, które miały i mają jeszcze miejsce w modowej stolicy Włoch i jednej z domowych stolic świata - Mediolanie. Kolekcje mody damskiej z Półwyspu Apenińskiego sezon jesień-zima 2014/2015 na przemian olśniewają i zaskakują, mnie za każdym razem pozytywnie. Na tegorocznych pokazach królowały zwierzęce wzory, barokowe wzory, złote zdobienia, skóra, przezroczystości czy futrzane wykończenia.
Włoska moda jest odważna, ostra, prowokacyjna. Nie zna słowa umiar, poprawność czy grzeczność. I za to właśnie ją lubię.  
Pokaz Gucci to doskonały argument potwierdzający tezę, że włoska moda obala stereotypy. W tym wypadku wystarczy wziąć pod uwagę chociażby to, że jesienna kolekcja Fridy Giannini pierwszy rzut oka wygląda zupełnie tak, jakby została stworzona z myślą o wiośnie, między innymi ze względu na dominację jasnych, pudrowych kolorów. Na futrzanym pokazie Fendi niewątpliwie największą gwiazdą był Karl Lagerfeld. To jednak nie tylko za sprawą faktu, że zaprojektował kolekcję, a uszytej z futra małej zawieszki do torebki, która wygląda jak...miniaturowy Karl. Białe włosy, czarne okulary i charakterystyczny strój projektanta - wszystko to sprawia, że laleczki nie można pomylić z nikim innym. W kolekcji Prady zauważyłam pewne podobieństwo między pokazanymi linii męskiej i damskiej podczas tegorocznych Tygodni Mody w Mediolanie. U Prady wiele modelek miało szyje obwiązane cienkimi paskami materiału, trochę na wzór krawatu, a bardzo ważną rolę w większości sylwetek odgrywał kolor.   Blumarine ostatnimi czasy było grzeczne i spokojne, używało stonowanych kolorów i prostych krojów, a poszczególne projekty łączyło w dalekie od prowokacji umiary. W tym roku postanowiło jednak z tym zerwać i trochę zaszaleć, m.in. za sprawą długości mini, skóry od stóp do głów czy koronek.
Chyba największym zaskoczeniem podczas Milan Fashion Week była pierwsza kolekcja Jeremy'ego Scotta dla Moschino. Amerykański projektant kocha wszystko to, co według większości jest we współczesnej kulturze i globalizacji najgorsze. Właśnie tę miłość odzwierciedlił w najnowszej kolekcji włoskiego domu mody. Zaprezentowane projekty jednoznacznie kojarzą się z elementami charakterystycznymi dla amerykańskiej popkultury: komiksami, McDonaldem i frytkami czy kreskówką o Spongebobie. Scott wykorzystał też motyw, który stał się poniekąd symbolem Moschino - wszechobecne logo marki, i go shiberbolizował. Pokaz otworzyła modelka w stroju będącym jakby parodią kompletów i torebek Chanel - marynarka i spódniczka nie są wykonane z tweedu, a pudrowe kolory zostały zamienione na barwy, kojarzące się z McDonald's, na torebce przypominającą słynną 2.55 widniała litera M w charakterystycznej czcionce hamburgerowej sieci. Nawiązanie do amerykańskiej popkultury w projektach włoskiego domu mody zszokowało wszystkich, ale właśnie to jest głównym celem Moschino i było celem jego założyciela, Franca Moschino.
Ps. W tym roku wybiegi Tygodni Mody, nie tylko włoskiej, zawojowały młode polskie twarze. Na prawie każdym pokazie pojawiła się jakaś Polka, a na zdecydowanej większości nawet więcej. Anja Rubik, Monika Jagaciak czy Zuzanna Bijoch od dawna są już w gronie topmodelek, ale teraz przebojem dołączają do nich Natalia Siódmiak, Ola Rudnika, Magdalena Jasek, Maja Salamon, Ewa Władymiruk czy Kasia Jujeczka. Na poniższych zdjęciach z pokazów też je znajdziecie! 

zdjęcia w kolejności chronologicznej
GUCCI
 
FENDI
 PRADA 
MOSCHINO 
BLUMARINE

zdjęcia ze Style.com


Polub, śledź, hype'nij...: 

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.