Jun 7, 2014

APPUNTAMENTO WITH THE ETERNAL CITY

appuntamento - fr. randka

W ostatnim tygodniu maja, poleciałam z grupą moich przyjaciółek do Wiecznego Miasta, jednego z moich ulubionych miejsc nie tylko na Starym Kontynencie, ale we wszechświecie. Miałam przyjemność być w Rzymie po raz czwarty.
W ciągu zaledwie paru dni odświeżyłam wszystkie najważniejsze miejsca w mieście i odkrylam mnóstwo nowych. Marzyłam o przemianie w bohaterkę Słodkiego Życia Felliniego w czasie jedzenia najlepszych gelato w Rzymie tuz obok Fontanny di Trevi. Spotkałam dwóch odpychających, grubych i, ogólnie rzecz biorąc, totalnie nieatrakcyjnych udawanych gladiatorów przed wejściem do Koloseum. Opaliłam się nieco podczas leżenia na Schodach Hiszpańskich i flirtowania z ulicznymi handlarzami, którzy oferowali mi wszystko od butelek z wodą przez okulary przeciwsłoneczne, po parasolki. Udalo mi się dostać do Bazyliki Świętego Piotra, ale kosztowało mnie to zakrycie mojej króciutkiej bluzki i minispódniczki wielgachnym czarnym kardiganem. Leniuchowałam w parku przy Zamku Świętego Anioła i wspaniałym moście udekorowanym ogromnymi antycznymi rzeźbami. Rozważałam co dzieje się z dziurą w kopule Panteonu, kiedy zaczyna padać. Zachwycałam się ulicznymi artystami (nie ważne, ile razy wcześniej widziałam dokładnie te same sztuczki), na przykład na Piazza Navona. O mało nie mdlałam co trzy kroki, kiedy przechodziłam obok wystaw sklepowych na Via Condotti, ulicy znanej jako idealne miejsce na najdroższe i najbardziej luksusowe zakupy w Rzymie. Spędzałam noce na Zatybrzu, gdzie spotykałam dużo mieszkańców Wiecznego Miasta, zajadałam się włoskimi specjałami i rozkoszowałam się specyficzną atmosferą tej dzielnicy. I chodziłam, chodziłam i chodziłam, poznając prawie każą uliczkę w czasie przechodzenia z jednego miejscu do innego. Albo miałam po prostu takie wrażenie, ponieważ wychodziłyśmy z naszego apartamentu rankiem i wracałyśmy do niego dopiero w nocy. Kiedy jesteś w Rzymie, zaczynasz rankę z miastem właściwie od razu. Każda kamienica, każda ściana, każdy ogród na dachu jest wart obejrzenia i wygląda jak coś o wielkim znaczeniu.
Spójrzcie na zdjęcia z wycieczki i na moje rzymskie stylizacje.

...

appuntamento - date in italian

In the last week of May, me and a group of my girlfriends flew to the Eternal City, one of my favourite places not only on the Old Continent, but in the universe. I had a pleasure to be in Rome for the forth time. 
In just a few days I refreshed all of the most significant places in the city and discovered a lot of new ones. I dreamt of becoming the heroine from Fellini's La Dolce Vita while eating best gelato in Rome next to Fontanna di Trevi. I met two sleazy, gross and, briefly, totally non-attractive fake gladiators in front of the Coloseum. I got some tan while lying at the Piazza di Spagna and flirting with venders who offered me all stuff from bottles of water to sunglasses to umbrellas. I managed to get into the St. Peter's Basilica, but it cost me covering my cropped top and miniminiskirt with a long black cardigan. I chilled in a park close to the Saint Angelo Castle and a magnificent bridge decorated with antique sculptures. I wondered what happens with a hole in the Pantheon's dome when it starts to rain. I was amazed by street artists (no matter how many times I saw exactly the same shows before), for exemple at the Piazza Navona. I almost fainted every three meters when I was passing by the shop displays at Via Condotti  known as the perfect place for the most luxury shopping in Rome. I spent nights in Trastevere district where I was meeting a lot of Romans, eating Italian delicacies and just reveling in the special atmosphere. And I walked, walked and walked almost every single backstreet while going from one key place to another. Or I just had such impression, because we went out of our apartment in the morning and came back in the night. When in Rome, you start your hot date with the city imediately. Every townhouse, every wall, every garden on the roof is worth watching and looks like something very important.
Take a look at some photos from the trip and my Roman outfits.
fot. Hania Bąkowska

Like, follow, hype...: 

1 comment:

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.