Jun 29, 2014

SPRING 2015 MENSWEAR: LONDON (Alexander McQueen, J.W. Anderson, Tom Ford, Moschino,Christopher Kane)

Jako, że paryski Tydzień Mody prawie się skończył, a tym samym pokazy mody męskiej dobiegają ku końcowi, najwyższa pora pokazać Wam moje ulubione sylwetki z  kolekcji pokazywanych ostatnio w Londynie, Mediolanie i Paryżu. Skoro znaleźliście sie na tej stronie, na pewno wiecie, że tym razem, w najmodniejszych miastach świata odbywały się pokazy kolekcji na sezon wiosna 2015. Oto moje ulubione kolekcje i sylwetki z Anglii.
Kolekcjami, które spodobały mi się najbardziej podczas Tygodnia Mody w Londynie, były te zaprojektowane przez Toma Forda, Jeremy'ego Scotta oraz Christophera Kane'a. Ostatni wybór zszokował mnie, ponieważ, chociaż lubię jego projekty, nigdy nie znajdował się na szczycie mojej listy ulubionych projektantów. Podczas jego prezentacji wszystko kręciło się wokół trzech rzeczy: strukturalności, geometrii oraz koloru. W dużej mierze na pokazowe sylwetki składały się dwa kolory: czerń i róż, neeonowy i szary, biel i czerń czy mocne polączenie różowego i pomarańczowego. Zarówno górne, jak i dolne partie strojów były ozdobione printami w geometryczne wzory. Uwielbiam eleganckie, ale odważne męskie kreacje i to między innymi dlatego tak bardzo lubię Toma Forda i jego projekty. Jest królem garniturów, ale tym razem, dał czadu i stworzył świetną kolekcję projektując jedynie jeden. Co więc się w niej znalazło? Ford chciał zaprojektować stroje, które jego typowy klient chciałby ubrać w czasie wolnym. Użył dużo dżinsu, zamszu, skóry i odmiany aksamitu, która została stworzona specjalnie dla niego. Potem, połączenia dżinsu z dżinsem, jedwabnych marynarek zestawionych z dżinsowymi spodniami, frędzli i butów, które w Polsce nazwalibyśmy szczurkami. Pomimo przesiąknięcia dzikim zachodem, kolekcja okazała się bardzo seksowna, bardzo elegancka, bardzo w stylu Toma Forda. Pokochałam pomysły, które zrealizował w swoich najnowszych projektach J.W.Anderson, jak sam stwierdził, zainspirowany przedstawicielkami burżuazji. A ponieważ temat gender jest dziś bardzo na czasie, zdobył punkt. Jego mężczyzna to właściwie chłopiec, wrażliwy, z artystycznym umysłem, który dorósł jedynie z wyglądu, zewnętrznie. Jeśli chodzi o Moschino, Jeremy Scott zaprojektował kontynuację swojej damskiej kolekcji ready-to-wear. Po zostaniu dyrektorem kreatywnym tego domu mody, najwidoczniej poczuł się jeszcze bardziej wolny i zapragnął znów pokazać światu to, co kocha najbardziej. Szczególnie, że jego miłostki są podobne do tych Franco Moschino. Dużo (naprawdę dużo) logo marki, flagi państwowe wyglądające jak emotikony albo połączone i przyozdobione uśmiechem w stylu Smiley, znaki Fauxchimo sugerujące, że ubrania to podróbki, kontrowersyjne ilości odkrytego ciała...Chociaż w tej kolekcji nie było elementów inspirowanych McDonalndem, powiem: I'm lovin' it! Sarah Burton, dyrektor kreatywna domu mody Alexander McQueen stworzyła kolekcję inspirowaną sztuką, a dowodem na to są na przykład ubrania w czarno-czerwono-białe plamy, dla których inspiracją były maksi kabuki. Na luzie, artystycznie, ale nadal elegancko. Jestem za.

....

As Paris Fashion Week is almost over and menswear shows are gradually finishing, it's high time I showed you my favourite looks from collections shown recently in London, Milan and Paris. Because you are on this page, you probably know that this time in world's most fashionable cities we have been following fashion shows for spring 2015. Here are my favourites from England. 
Collections I admired most from those shown at London Fashion Week was this designed by Tom Ford, Jeremy Scott and Christopher Kane. The latter shocked me, because, however, I like the designer's work, he was never on the top of my favourites list. During Kane's presentation it was all about constuction, colors and geometry. In large part silhouettes were made from two colors : black and pink, neon and grey, white and black or bold match of pink and orange. Tops and bottoms were decorated with geometric prints. I'm mad about elegant but bold masculine looks and this is why I like Tom Ford and his designs so much. He's a king of suits but this time he rocked almost without them - there was exactly one (!) suit. So what the collection was about? Ford wanted to design pieces for his men for their days off. So he used a lot of denim, suede and leather and kind of velved developed specially for him. Then, jeans with jeans, animal-print silk tux jackets with jeans, fringes and desert boots. Despite being western-soaked, the collecton was very sexy, very elegant, very Tom Ford. I loved J.W. Anderson's ideas, reportedly inspired by the personality of the bourgeois woman, as the designer claimed. As gender vibes are very topical now, he scored the point. His man is actually a boy, a sensitive one with an artistic mind, who grew up only outwardly, not inwardly. When it comes to Moschino, Jeremy Scott designed the follow-up to his ready-to-wear collection. Becoming the creative director of the fashion house, he felt free to show the world what he love most. Especially, that his amours are similar to Franco Moschino's. A lot (really a lot) of Moschino's logos, state flags looking like emoticons or mixed together and decorated with a Smiley's smile, Fauxchimo signs which made clothes look like fakes, controversial amout of shown body parts...However this time there was no McDo-inspired items, I'll say: I'm lovin' it! Alexander McQueen's Sarah Burton made an art-inspired collection and proofs for this thesis may be pieces in black, red and white spots, inspired by kabuki masks. Laid-back, artistic, but still elegant. I'm for.
 
 ALEXANDER MCQUEEN
 J.W. ANDERSON
 TOM FORD
MOSCHINO
photos via style.com

FASHION FROM ART | SOCIAL MEDIA 
Like, follow, hype...: 

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.