Aug 21, 2014

LES ANNEES 50, PALAIS GALLIERA

Czwartego dnia mojego pobytu w stolicy Francji wybrałam się na jedną z wystaw, które przyrzekłam sobie zobaczyć. Zachwycił mnie już sam Palais Galliera. Przepiękny budynek znajdujący się tuż przy Palais Tokyo sam w sobie jest wart zobaczenia. Otaczający go ogródek z bajecznymi klombami i pięknymi fontannami wygląda niczym miniatura Ogrodu Luksemburskiego. Les années 50 otwiera ściana zapełniona rozbudowanym słowem wstępu i okładkami kultowego magazynu Paris Match. To eksponaty niezwykle cenne, prawie tak bardzo, jak znajdujące się tuż obok suknie, buty czy nakrycia głowy. Zebrane na wystawie numery zostały wydane ponad pół wieku, w latach 1950-58. Paris Match, mimo, że nie poświęcony modzie, a życiu codziennemu, wyraźnie kreowało trendy i pozwalało wybić się słynnym dziś gigantom jak Christian Dior czy Jacques Fath. W jednym z wyeksponowanych w gablotach numerów opublikowano na przykład zdjęcia triumfującego po pokazie swojej pierwszej kolekcji Yves Saint Laurenta.
Wystawa w Palais Galliera to bogactwo rozmaitych sylwetek, niemal wszystkich, które modne były w latach 1950-1960. A było ich oczywiście wiele, bo ile projektantów, tyle pomysłów na kobietę. Zgromadzone kreacje wyszły z atelier artystów, którzy dziś zajmują najważniejsze miejsca w świecie mody, a w tamtym okresie dosłownie rządzili paryskim haute couture. Dior, Schiaparelli, Balmain, Cardin, Chanel, Hermès, Lanvin, Givenchy, Fath, Grès...to nadal nie wszyscy projektanci, których dzieła zostały wystawione na
Les années 50.
Na paryskiej wystawie nie zabrakło oczywiście projektów z kolekcji, która po hasłach: moda, lata 50, haute couture, Paryż większości z nas przychodzi na myśl jako pierwsza. To oczywiście New Look Christiana Diora. Sama obecność elementów kolekcji, w tym znanego z kultowego zdjęcia Bar Jacket, twórcom wystawy nie wystarczyła. Na Les années 50 wyeksponowano także podobne do projektów słynnego Francuza kostiumy Jacuesa Fatha czy jego równie znanego imiennika o nazwisku Heim. W specjalnej gablocie wystawione zostały strony artykułu na temat skrajnych emocji, jakie wzbudziła na paryskich ulicach pewna modelka ubrana w suknię New Look. Biedna trensetterka została obrzucona nie tylko pełnymi wzgardy spojrzeniami i wyzwiskami gospodyń domowych, ale również...pomidorami.
Ciekawych dokumentacji wydarzeń, które zmieniały świat mody jest na wystawie zdecydowanie więcej. Inna witryna poświęcona została Cristóbalowi Balenciadze. Znalazł się w niej artykuł z Paris Match zatytułowany ,,Odkryty po raz pierwszy - niewidzialny w świecie mody'', a obok zeszyty z zapiskami domu mody o ilości, przeznaczeniu czy dacie fabrykacji modeli. Kolejna gablota, która najbardziej zapadła mi w pamięci dokumentuje z kolei pierwszy pokaz kolekcji jesień-zima Diora. Oprócz fotografii sylwetek, znalazły się także zdjęcia gości czy dekoracji. W innej części wystawy na ścianach zawieszono oprawione w ramy wykroje czy wystawiono księgi z kolorami danych domów mody na najbliższy sezon.
Les années 50 to także kilkanaście intrygujących filmów krótkometrażowych. Na jednym z nich widać jak wyglądały modne w połowie XX wieku stroje kąpielowe, na innym pokaz kolekcji Jacquesa Fatha. Pewni filmowcy zajrzeli na przykład z kamerą do atelier Pierre'a Balmain i nakręcili zabawny filmik, na którym pewna dziewczyna wkrada się do pracowni, w której projektant nadzoruje przymiarki z modelkami.
Wysokie krawiectwo to nie tylko sukienki czy płaszcze, ale także buty, torebki, bielizna czy nakrycia głowy i to wszystko także zostało zebrane w paryskim muzeum. Do najcenniejszych perełek z pewnością należą: torebka projektu Gabrielle Chanel, która z pewnością była prototypem kultowej 2.55, ponieważ wygląda niemal tak samo, jak najsłynniejsza it bag świata; wachlarz z logo domu mody Balmain; minikopertówka w kształcie muszli czy bogato zdobione czółenka projektu krawca-artysty Rogera Vivier dla domu mody Dior. Na osobny aplauz zasługują nakrycia głowy - toczki, opaski i kapelusze ozdobione piórami, woalkami czy nawet zajęczymi uszami. W jednej z gablot zostały wystawione pończochy trzech różnych projektantów: Diora, Balenciagi i Huberta de Givenchy. Wszystkie granatowe, wszystkie zwieńczone ozdobnym logo domu mody aż proszą się o porównanie.
Les années 50 w Palais Galliera? Bez cienia wątpliwości godna uwagi i warta polecenia. Ostatnio widziałam tanie bilety na lotnisko Paris Beauvais. Kupcie je koniecznie, bo ta wystawa jest tego warta. Macie czas do 2 listopada.

english version below
 READ MORE:
photo credit: Pierre Antoine, link


In the forth day of my stay in the capital of France, I decided to see one of the exhibitions which I promised myself to see. The Palais Galliera itself amazed me. The marvelous building situated close to Palais Tokyo is worth seeing without a doubt. The garden which surrounds it, with fabulous flowerbeds and fantastic fountains looks lika a mini version of Jardin de Luxembourg. When coming in, the first thing one sees is a wall with an extended opening comment and covers of cultish magazine Paris Match. These exhibits are incredibly valuable, almost as much as dresses, shoes or headwear displayed next to them. Collected issues were published more than a half of a century ago, in the period of 1950-1958. Paris Match, although it isn't sacred to fashion, but everyday life in general, visibly created trends and made it possible to shine for famous today giants as Christian Dior or Jacues Fath. For exemple, one of the issues being on display published a photo of Yves Saint Laurent gloating after the show of his first collection.
On Parisian exhibition there must have been pieces from the collection which, after such clues as: fashion, the 50s, haute couture, Paris, comes to mind first. It's Christia Dior's New Look, bien sûr. The presence of such exhibits, including cultish Bar Jacket, wasn't enough to please the curators. On Les années 50 the visitor can see designs by Jacques Fath or Jacques Heim which are similar to the ones by famous French. In one of the showcases it's possible to see pages of the article on extreme emotions that werecaused by a certain model who has worn a dress from New Look collection. The poor trensetter was not only critisised but also flunged tomatoes at! There are far more interesting and fascinating articles on the display. Another showcase was sacred to Cristóbal Balenciaga. Inside, one can see a page from Paris Match and a cahier with fashion house's notes on the amount, the bourn or the date of manufacture each model from one of his collectons. Alternate display cabinet, the one that sticked in my memory most, documents first automne-hivier show by Dior. Except for  fotographs of silhouettes, there were photos of guests or the scenography as well. In another part of the exhibition, walls were covered with delineators. 
Les années 50 means also a dozen or so of intriguing shorts. On one of them visitors can see how fashionable suimsuits looked like in the midpoint of 20th century, another documented Jacques  Fath's show. Certain filmmakers called by with cameras  to the atelier of Pierre Balmain and made a funny movie in which a certain girl creeps in the workroom where the designer works with his models. Haute couture it's  not only a dress or a coat, but also a shoe, a bag, a piece of lingerie, a hat and all of these were collected in Palais Galliera. One of more vulnerable items are: a bag by Gabrielle Chanel which had to be a prototype of the cultish 2.55, because it looks very similar to the most famous it bag in the world, a clutch looking like a seashell and ornately decorated courts by Roger Vivier for Dior. Then, rousing applause come to headwear - toques, headbands and hats decorated with plumage, veils or rabbit ears. In one of showcases one can see stockings by three diffrent designers: Dior, Balenciaga and Hubert de Givenchy. All in navy blue, all topped with fashion house's logo are asking for comparison.
Les années 50 in Palais Galliera? Without a shadow of a doubt, it's remarkable and worth recommending. Recently, I spotted quite cheap tickets to Paris Beauvais Airport. Buy them imperatively, because this exhibition is worth it! You have time till 2nd of October!

FASHION FROM ART | SOCIAL MEDIA
Like, follow, hype...:

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.