Sep 22, 2014

#8 Wieści z...Nowego Jorku: Vogue US Wrzesień

Amerykański Vogue to Biblia Mody, a jego wrześniowy numer to najważniejsze wydanie w całym roku. Wiedzą to choćby ci, którzy oglądali ,,The September Issue'', bez wątpienia najbardziej popularny dokument o modzie. We wrześniowych wydaniach pojawiają się po raz pierwszy kampanie reklamowe na sezon jesień/zima, publikowane są trendy na najbliższy okres. Co roku, redakcja z Anną Wintour na czele stara się zaskoczyć czytelników objętością numeru przeznaczonego na pierwszy miesiąc jesieni. Tym razem Vogue ma 856 stron, czym nie wstydzi się pochwalić na samej okładce. Nie jest to liczba większa od tej, którą mogło się poszczycić wydanie, do którego przygotowania udokumentowano w ,,The September Issue'', ale to nadal sporo.

Jedne z pierwszych ważnych stron we wrześniowym wydaniu to ,,the INSTAGIRLS'', czyli temat z okładki. ,,12,000,000. To przybliżona liczba, którą otrzyma się po zliczeniu obserwatorów naszych gwiazdek okładki na Instagramie, Twitterze i Facebooku. Self(ie)-assured and worldly, they're the supermodern models of the moment and they're unafraid of offering candid glimpses into their lives (musiałam przytoczyć to w oryginale!). Rozmawialiśmy z nimi o ich obecności w internecie i odkryliśmy, że ta nowa gwardia jest zupełnie jak ty i ja. Innymi słowy: one są prawdziwe.''. Po tych słowach, dziewięć topmodelek pokazuje jakieś zdjęcie ze swojego profilu na kanale social media i dodaje do niego kilka słów. Takich, które dotyczą właśnie ich działań w sieci. I tak Joan Smalls wyznaje, że jej ulubionym hashtagiem jest ,,#Love'', Karlie Kloss śmieje się z ludzi zostawiających w komentarzach na Instagramie swój numer telefonu, Arizona Muse zdradza, że uwielbia zdjęcia, które udostępnia @natgeo. Andrea Diaconu stwierdza, że kocha dobre ,,#harfie'', selfie włosów, a Vanessa Axente wyznaje, że postuje ,,to keep things spicy!''. Imaan Hammam uwielbia w Instagramie kontakt ze swoimi obserwatorami, np. @marloufernanda, która jest według niej bardzo utalentowaną młodą artystką, natomiast Edie Campbell uważa, by nie być zbyt otwarta. Uważa, że nie robi wielu zdjęć (,,czasem mniej znaczy więcej''), a i tak większość z nich to zdjęcia koni. Cara Delevingne, zapewne dlatego, że o jej obecności na portalach społecznościowych pytało  ją już wiele osób, odpowiada bardziej górnolotnie: ,,W latach 90. była wielka przepaść między modelkami, a widownią, ale dzisiaj jesteśmy o wiele bliżej siebie. Zdaję sobie sprawę, jak bardzo jesteśmy wszyscy do siebie podobni.''. Fei Fei Sun także podchodzi do sprawy poważniej: ,,Kiedy jestem w magazynach, ludzie widzą tylko małą część tego, kim jestem: modelką w pracy. Instagram daje mi możliwość bezpośredniego kontaktu ze światem.''. Ciekawe, ale mało. Spodziewałam się dogłębniejszego rozwinięcia myśli, szczególnie jest to rzekomo element zmieniającego się świata mody. Z drugiej jednak strony, okładkowy podtytuł brzmi: ,,models of the moment in the clothes of the season''. I rzeczywiście, modelki z największą ilością fanów na Instagramie, dziewczyny, które dziś pojawiają się na wybiegach najczęściej, znajdziemy na pięknych zdjęciach w dalszej części numeru. 

Na dniach w Fundacji Pierre Berge-Yves Saint Laurent w Paryżu startuje wystawa fotografii obecnego dyrektora kreatywnego Saint Laurent Paris, Hedi'ego Slimaine'a. Vogue nie zapomina oczywiście wspomnieć o tym ważnym wydarzeniu. Zebrane zdjęcia to piętnaście lat pasji fotograficznej, która najczęściej wyraża się w czarno-białych zdjęciach muzyków i osobistości rocka. Dziennikarka Leslie Cammhi zaczyna więc zapowiedź wystawy od osoby Sky Ferreiry, młodziutkiej piosenkarki i autorki tekstów. Slimane fotografował ją już wiele razy, a pierwsze zdjęcia, bez makijażu i w niechlujnym stroju, to według niej najlepsze, jakie jej kiedykolwiek zrobiono. To zresztą fotografie dokładnie w stylu jego samego. ,,Chociaż jako fotograf Slimane znany jest z portretowania młodych buntowników w okresie wchodzenia w dorosłość, jego poruszające zdjęcia rock survivors ukazują <<poczucie wolności, czasem brawurę czy lekkomyślność, które daje wiek>>''. 

Dla działu ,,View'' Sarah Mower przepytała Caroline de Maigret, pisarkę, dziennikarkę i Francuzkę, której najnowsza książka właśnie wchodzi do sprzedaży. Jako, że Francuzki to prowokatorki o bardzo wyrazistych poglądach, wyszedł z tego artykuł pełen całkiem ciekawych cytatów. Oto moje ulubione: ,,Wierzę, że zawsze powinno się być gotowym na spotkanie jakiejś ważnej osoby, czy to ulubionego pisarza, czy mężczyzny życia.'', ,,Najlepsza rada, jaką kiedykolwiek słyszałam? Być zawsze dumną.'', ,,Zawsze jestem zaskoczona zachowaniem kobiet, które czują się winne za to, że nie są idealne. Musi być ciężko z tym żyć.'', ,,[My Francuzki] nie chcemy dać ludziom pomyśleć, że spędziłyśmy godzinę na układaniu włosów. Przecież powinnyśmy były w tym czasie czytać.''.
...
cover, ,,Instagirls'', photographed by Mario Testino
 
Niedługo do sprzedaży trafi długo wyczekiwana książka Diane vion Furstenberg, ,,The woman I wanted to be''. Z tej okazji, dział Beauty otwiera dwustronicowy fragment o starości, stylu czy pewności siebie. To także tekst o wypadku, o zdiagnozowaniu raka, o tym, jak projektantka czuła się w poszczególnych dekadach życia, o zmianie nawyków żywieniowych, o stosunku do sportu czy operacji plastycznych. Rozpoczyna się bardzo mądrym cytatem, który każda kobieta powinna wziąć sobie do serca: ,,Starzenia się nie można kontrolować. Za to to, jak sobie z nim poradzisz, leży w Twoich rękach.''. Tego tekstu nie da się streścić w kilku zdaniach, trzeba go po prostu przeczytać. DVF to nie tylko niezwykle utalentowana projektantka, ale także niesamowicie mądra i doświadczona przez życie kobieta. Już nie mogę się doczekać przeczytania całej książki!

Tydzień temu, podczas NYFW, miał miejsce pokaz kolekcji Vacarello dla Versus Versace. Kolaboracja Anthony'ego i Donatelli była w świecie mody ważnym wydarzeniem, o czym świadczy choćby zapowiedź kolekcji we wrześniowym Vogue. W ,,Veni, Vidi, Versus'' Mark Holgate daje przedsmak kolekcji i zagląda za kulisy jej powstania. Na podstawie wywiadów z obiema stronami podaje pobudki, jakie nimi kierowały, kiedy zdecydowały się stworzyć wspólny zestaw projektów. Sam dedukuje czym kolaboracja była dla Vacarello, a czym dla Versace. Artykuł kończy się wypowiedzią młodego projektanta, która doskonale podkreśla zarówno styl jego własnej marki, jak i słynnego włoskiego domu mody, z którym współpracował. Te słowa bardzo mi się spodobały: ,,Rock to nie ćwieki czy zamki. Nienawidzę tego. Dla mnie, rock to dziewczyna, która nie myśli o tym, czy nosi odpowiednią rzecz w odpowiednim miejscu. Rock is attitude.''

Apaszka to  nowy naszyjnik. Według Vogue (i Kendall Jenner od stóp do głów w projektach Alexandra Wanga), w tym sezonie to właśnie ten dodatek powinien przyciągać najwięcej uwagi. Zdanie to potwierdzają słowa Katie Hiller, dyrektor kreatywnej Marc by Marc Jacobs: ,,Biżuteria to nie tylko naszyjnik czy pierścionek.''. Autorka tekstu i zestawienia najbardziej pożądanych chustek sezonu, Emma Elwick-Bates, oddycha z ulgą, ponieważ nie cierpi modnych dotychczas statement necklaces. Ja uwielbiam wielkie kolie, ale dla tego trendu mogę zrobić wyjątek. Już zakochałam się w propozycji od Louis Vuitton, a apaszki od Hermes to odwieczny must-have.

KLIKNIJ, ŻEBY KONTYNUOWAĆ CZYTANIE I ZOBACZYĆ SESJE ZDJĘCIOWE

Z wrześniowej Biblii Mody można się także dowiedzieć, że Diana Vreeland doczekała się własnych perfum! Pośmiertnie uhonorował ją w ten sposób wnuk, Aleksander Vreeland. Legendarna redaktor naczelna amerykańskich edycji Vogue i Harper's Bazaar znana była m.in. ze swoich wyrażanych z rozmachem oświadczeń i zagadkowych ocen. Perfumy nazwane są więc jej ulubionymi i często powtarzanymi określeniami, takimi jak: ,,Perfectly Marvelous'', ,,Outrageously Vibrant'' czy ,,Simply Divine''. 

Bernardowi Arnault ciągle mało. Najbogatszy Francuz, właściciel koncernu LVMH stworzył muzeum. Nowe Paryskie Muzeum Sztuki powstało w wyniku dwunastu lat pracy i około stu trzydziestu pięciu milionów dolarów. Ten okrzyknięty już najambitniejszym w całej karierze Arnaulta projekt, musiał zasłużyć na pokaźny artykuł w Vogue i obfotografowanie przez samą Anne Leibovitz.

Mianem ,,The designer of modern life'', jak głosi tytuł tekstu Nathana Hellera, okrzyknięty został Nicolas Ghesquière. Dlaczego? Bo ,,jako dyrektor artystyczny Louis Vuitton wnosi do domu energię ulicy''. Po dołączeniu do ekipy LV w listopadzie, musiał uwijać się w pocie czoła, by sprostać stawianym wobec niego wymaganiom, a także własnym ambicjom. Miał w końcu zaledwie parę miesięcy na zapełnienie swojej carte blanche, a poprzeczkę postawił sobie bardzo wysoko. Na kwiecień, oprócz pierwszej kolekcji pret-a-porter przyrzekł sobie stworzyć linię torebek, obuwie i scenerię do pokazów. Co więcej, zapragnął też zmienić kobietę Louis Vuitton. Artykuł Hellera jest kopalnią wiedzy (aż sześć stron!) o projektancie, LV i Balenciadze (poprzednim pracodawcy). Jak zakończyły się jego starania wiemy bardzo dobrze. Na nowym stanowisku Ghesquière sprawdza się znakomicie.

Tym razem, sesje zdjęciowe opiszę bardzo krótko. Te zdjęcia po prostu trzeba zobaczyć! Z wrześniowego numeru wybrałam trzy, zdecydowanie najciekawsze.,,The dance of seduction'' to najlepsze jesienne kolekcje i najlepsze ruchy taneczne modelki Chanel Iman i jej chłopaka, muzyka Asap Rocky'ego, ,,Dark horse'' to Karlie Kloss w świecie Mario Testino, a ,,Playing it cool'' to przegląd najciekawszych płaszczy sezonu.
  
,,The dance of seduction'', photographed by Mikael Jansson
 

,,Dark Horse'', photographed by Mario Testino


 ,,Playing it cool'', photographed by Annie Leibovitz

photos via vogue.com


FASHION FROM ART | SOCIAL MEDIA
Like, follow, hype...:

19 comments:

  1. Super blog mogłabyś poklikać u mnie w banery http://soblueeyes.blogspot.com/.../09/kolaz-z-sheinside.html ODWDZIĘCZAM SIĘ OBSERWACJĄ TYLKO ZOSTAW KOMENTARZ :0

    ReplyDelete
  2. Wow, ponad 800 stron to rzeczywiście dużo, ale mnie ta gazeta jakoś nie przekonuje. :)

    Zapraszam w wolnej chwili.
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. Uwielbiam modę, ale taką z wybiegów raczej się nie interesuje, więc zabieram do obserwowanych i będziesz moim oknem na tamten świat, bo przyjemnie się Cb czyta! : )

    ReplyDelete
    Replies
    1. fantastycznie, dziękuję i bardzo mnie to cieszy!

      Delete
  4. świetnie to wszystko opisałaś, czytałam z prawdziwą przyjemnością, chociaż to zdecydowanie nie mój świat. ;) ale pod wrażeniem objętości jestem. i przede wszystkim zaintrygował mnie ten dokument, o którym pisałaś na początku, więc pewnie niedługo się z nim zapoznam. :)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki, bardzo mi miło! September Issue obejrzyj koniecznie!

      Delete
  5. Przepraszam, ale nie przeczytam tego do końca, za dużo tekstu, a potem pełno zdjęć. Powinnaś utrzywać "harmonię" (?) w tym poście i dodać trochę tekstu, zdjęcie, trochę tekstu, zdjęcie. Tak byłoby według mnie lepiej.
    850 stron to troche przesada ;-;

    polgia.blogspot.be

    ReplyDelete
    Replies
    1. ten blog to przede wszystkim tekst i myślę, że nie ma go aż tak dużo :) niemniej jednak dziękuję za uwagę!

      Delete
  6. świetny blog! zajrzyj do mnie!\
    http://nataliasblloog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Dobrze napisane, ale ja bym dodała akapity i odstepy do sie mega zlewa i nie jest przyjemne do czytania ;(
    http://feather92.blogspot.com/2014/09/black.html

    ReplyDelete
  8. Ale piękne zdjęcia. Miło się czytało :)

    ReplyDelete
  9. świetny blog:)
    zapraszam do siebie http://wronekoff.blogspot.com/

    ReplyDelete
  10. Choć nie znam się na modzie, to muszę przyznać, że jest to świetny artykuł i blog jest na bardzo wysokim poziomie. Powodzenia życzę! :)
    Czasem mogę tutaj zajrzeć :)

    ReplyDelete

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.