Oct 23, 2014

Interview with Julie Deane, the founder of The Cambridge Satchel Company. Open Univeristy Art & Fashion Forum 2014

instagram.com/camsatchco



Jak będąc 47-letnią mamą zbudować markę torebek kochaną przez blogerki i Comme des Garçons? - to tytuł wykładu, a zarazem historia Julie Deane i jej The Cambridge Satchel Company w pigułce. Ta przemiła, niesamowicie pozytywna, utalentowana kobieta była jedną z prelegentek Open University, serii otwartych wykładów, będących częścią tegorocznego Art & Fashion Forum.

Historia Deane inspiruje. Założona przez nią w 2008 roku The Cambridge Satchel Company niespodziewanie szybko stała się marką uwielbianą przez kobiety na całym świecie. Jej sukces polega na tym, że wskrzesiła nieprodukowane już w Wielkiej Brytanii listonoszki. Takie, jakie miał niemal każdy brytyjski student w latach 80, takie, jakie nosili Harry Potter i Hermiona Granger. ostanowiła nie produkować ich jedynie w kolorze brązowym, a we wszystkich kolorach tęczy czy w ich jaskrawych odcieniach. Dziś, po zaledwie sześciu latach od stworzenia pierwszej z nich, te torebki są już kultowe. Można je kupić w 27 krajach na 4 kontynentach. Błagały o nie takie domy towarowe, jak Saks Fifth Avenue czy Bloomindale's, a zależało im na nich tak bardzo, że podczas NYFW jesienią 2011 roku robiły marce darmową reklamę. Właśnie wtedy na pokazach pojawiło się tyle dziewczyn z neonowymi listonoszkami, że nowy trend nie mógł pozostać niezauważony. Marka stała się prawdziwą sensacją.

Przeczytajcie o tym, jak zaczęła się historia The Cambridge Satchel Company, jakiej projektantce słynne listonoszki tak się spodobały, że zapragnęła stworzyć z Deane wspólną kolekcję  co moja rozmówczyni myśli o relacjach pomiędzy modą, a sztuką.

Powód, dla którego powstało The Cambridge Satchel Company jest dość nietypowy…
Julie Deane: To prawda.  Marka została założona nie dlatego, że zawsze myślałam o zostaniu projektantką. Zajmowałam się domem aż do czasu, gdy moje dzieci skończyły sześć i osiem lat. Dowiedziałam się, że moja córka jest nękana w szkole. Jedynym sposobem, aby jej pomóc, było posłanie jej do placówki prywatnej. Musiałam uzbierać pieniądze na to, żeby zmienić szkołę i jej, i jej młodszego brata, a mój budżet wynosił jedynie sześciuset funtów. Miałam mało czasu, więc musiałam wpaść na dziesięć pomysłów, co zrobić, żeby zebrać sumę pieniędzy wystarczającą na opłacenie czesnego, a torebki były jedną z nich.


instagram.com/FashionBaroness

Moda nie była więc nigdy Twoją pasją, marzeniem, które zawsze chciałaś zrealizować?
JD: Istnieje mnóstwo różnych dziedzin, które są bardzo interesujące. Dwie rzeczy z listy miały do czynienia z modą, pozostałe osiem nie. Myślę, że fakt, iż istnieje tak wiele możliwości, w tak wielu różnych dziedzinach jest dla młodych ludzi bardzo zachęcający. Dzięki temu, że mamy Internet, a tym samym dostęp do świata z komputerów w naszych własnych domach, wystarczy spróbować, a wszystko może stać się możliwe.

W 2011 roku podjęłaś współpracę z Comme des Garçons. Kto odezwał się pierwszy, ty czy Rei Kawakubo?
JD: Dostałam maila od Comme des Garcons. To oni skontaktowali się ze mną. W wiadomości było napisane: Rei Kawakubo z Comme des Garcons jest fanką twojej marki. Pamiętam, że moja mama powiedziała ze zdziwieniem: Nie wiedziałam, że mamy markę!, a ja na to: Ja też nie! My po prostu robiłyśmy te piękne torebki.

Kiedy The Cambridge Satchel Company stała się tak ważną marką? Co było momentem przełomowym?
JD: Było kilka takich momentów. Na przykład wtedy, kiedy okazało się, że sprzedajemy tak dużo, że możemy pozwolić sobie na wyjście z kuchni. Najważniejszym momentem był ten, w którym wiedziałyśmy już, że zdołamy wysłać dzieci do szkoły, bo przecież o to właśnie nam chodziło. Później, dostałyśmy znaczącą w Wielkiej Brytanii nagrodę, nagrodę królowej, i pojechałyśmy z mamą do Buckingham Palace, żeby ją od królowej odebrać. To także był bardzo ważny moment.

Kto kupił twoją pierwszą torebkę?
JD: Pierwsza torebka została kupiona przez mojego dobrego przyjaciela z Cambridge. Kiedy zaczynasz własną działalność, masz ludzi, którzy cię znają czy rodzinę, która cię kocha i pragnie twojego sukcesu, ale to, na co naprawdę czekasz, to pojawienie się na liście osoby, której nie znasz. Myślisz sobie: O Boże, naprawdę zrobiłam coś dobrego. Jest ktoś kto kupił torebkę i nie jest to zakup z litości!

Jak, według ciebie, wygląda relacja między modą, a sztuką? Czy twoje torebki są dziełami sztuki?
JD: Wierzę, że sztuka może przybierać wiele form. To nie tylko namalowanie obrazu czy narysowanie czegoś. Bardzo lubię pracę w ogrodzie i czasem mam wrażenie, że dobór roślin i kwiatów wyszedł mi tak perfekcyjnie , że jest to wręcz sztuka.  Kiedy patrzę na swoje dzieło, poprawia mi ono nastrój. Myślę, że wszystko, jeśli tylko wprawia w dobry nastrój czy podnosi na duchu, może być sztuką.

english version below

instagram.com/FashionBaroness

How to be a 47 year old mother and set up a brand loved by bloggers and Comme des Garçons? - it' s the title of a lecture and the history of Julie Deane and her Cambridge Satchel Company in a nutshell. This kind, incredibly positive and talented woman was one of speakers who attended last Saturday's Open University. The sequence of lectures was a part of an annual festival of fashion and art, Art & Fashion Forum. 

Dean's story inspires. The Cambridge Satchel Company, created in 2008, incredbily fast became a brand loved by women all over the world. The designer raised satchels, already non-produced in Great Britain. Satchels like those possessed by English students the '80 or Harry Potter and Hermiona Granger. What's more, Deane decided not to use only brown hue, but all the colors of the rainbow, even their violent tints. Today, after only six years from creating first bag, cambridge satchels have already become cultish. You can buy them in 27 counties, on 4 continents. World's most significant department stores, like Saks Fifth Avenue or Bloomindale's, begged for them and they cared so much that during NYFW in autumn 2011 they promoted the brand for free. Just then so many bloggers appeared on shows with neon satchels that the new trend couldn't stay unnoticed. The Cambridge Satchel Company became a sensation.
 
During Open University, yet before Julie's lecture, I had a pleasure to talk to her personally. She agreed to answear a few questions which compelled me about her and her brand. Reading this interview, you'll discover how the story of The Cambridge Satchel Company has begun, which designer liked famous satchels so much, that she desired to design with Deane a small collection of bags or what my conversationalist thinks of the relation between art and fashion. You'll see some photos from Julie's presentation in Stary Browar in Poznań and the short in which she talks about the history of her brand.
 
The reason why The Cambridge Satchel Company was founded is quite untypical…
Julie Deane: It is. It’s not because I’ve always thought I’d be a designer. It was because I was at home with my children until my children were six and eight and then I found that my daughter was being bullied at school. The only way that I could change the school that she was in would be to pay for her to go to a private school. I had six hundred pounds budget to try to do something that would make enough money for her and her little brother to make them go to a private school. I had short time frame and had to come up with ten ideas that I thought I could do to make enough for school fees and satchel was one of those.

instagram.com/FashionBaroness

So fashion was never your passion, a dream you always wanted to realize.
JD: I think there are lots of different areas that are very interesting. Two of the things on the list were to do with fashion but the other eight not. I think that it’s so encouraging for so many people now that there are opportunities in so many different areas and because we have the Internet and access to the world from a computer in our own home it means that so much is available to people if they just want to give they dream a go and get started.

I know that you collaborated with Comme des Garcons. Was it you or Rei Kawakubo who started?
JD: I had an email from Comme des Garcons. They contacted me. It was an email and it said: Rei Kawakubo of Comme des Garcons is a fan of your brand. And my mum said: I didn’t know that we have a brand! I said: I didn’t know we had a brand either! We just made these lovely bags. So yes, she was the one who noticed us.

So when The Cambridge Satchel Company became such an important brand? What was the milestone?
JD: I think there have been a few important points for us. There was the point where we were selling enough to move out of the kitchen. That was a big moment. The biggest moment was knowing that it was successful enough to send the children to the school, because that was what my mum and I always really wanted. And then we won a big award in the UK, the Queen Award, and my mum and I went to the Buckingham Palace to get the ward from the Queen. So that was a really big moment, too.

Who bought your first bag?
JD: The first bag was bought by a very good friend of mine in Cambridge. When you start your own business, you have people who know you and family who love you and want you to succeed, but what you’re really looking for is somebody’s name to appear on the list that you don’t know. You think: Oh my god, I’ve really done something great now. There’s someone who bought a bag and that’s not a pity purchase!

What the relation between fashion and art looks like in your opinion? Are you bags pieces of art?
JD: I think that art can take many forms. It’s not just that you can draw a picture or paint something. I really like gardening and do my garden and sometimes I’ll feel like I have the selection of plants and flowers so perfect that that’s art. When I look at it, it lifts my spirits. I think that anything, if you look at it and it lifts your spirits, it’s art.




3 comments:

  1. lubię jej styl projektowania :) kurczę, to jest niezły sukces- sam Rei się zainteresował...
    dobrze i ciekawie przeprowadzony wywiad!

    http://www.littlecupofart.pl/2014/10/flowers-crown.html - zapraszam do siebie, blog o sztuce, modzie i kulturze + nowa ilustracja :) !

    ReplyDelete
  2. cudowny wywiad! już nie mogę się doczekać tegorocznych wykładów

    ReplyDelete

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.