Mar 28, 2014

ZAWSZE MODNA MAŁA CZARNA, czyli Projekt Mała Czarna po raz ósmy!

Projektowi Mała Czarna kibicuję już od samego początku, ale - tu chyba każdy uczestnik się ze mną zgodzi - ósma edycja pobiła na głowę wszystkie poprzednie. O tym, że organizatorki, trzy Poznanianki, są zdolne, pomysłowe i pracowite wiedziałam już od dawna, ale takim natężeniem tych cech, jak przy okazji ostatniej imprezy, nie miały się okazji wykazać wcześniej. Determinacja, wytrwałość, zaangażowanie, otwartość umysłu, kreatywność - to tylko kilka innych wartości, które pokazały pomysłodawczynie projektu zatytułowanego, jak najsłynniejszy typ sukienki na świecie.
TO, CO NAJWAŻNIEJSZE - POKAZY
Pierwsza na wybiegu zagościła kolekcja urodzonej w Poznaniu streetwearowej marki MILOV. Projektantki skupiły się na trzech barwach - czerni, bieli i szarości. Każdy projekt zawierał w sobie trochę swagu, trochę stylu sportowego, ale przede wszystkim dużo luzu, czyli tego, co miłośnicy street wear'u lubią najbardziej.
Be Like Lady pokazało bardzo kobiecą kolekcję. Nic dziwnego, spójrzcie na nazwę! W celu stworzenia takich właśnie kreacji, projektanci posłużyli się takimi pewniakami, jak jasne barwy czy falbanki. Jestem zdecydowanie za takimi pewniakami, jeśli korzysta z nich ta marka.
Od początku imprezy czekałam na pokaz bielizny. Podczas ostatniej Małej Czarnej projekty z tej dziedziny prezentowała marka Nipplex. Modelki kusiły w zmysłowej bieliźnie i dopasowanych do niej akcesorich, takimi jak koronkowa przepaska na oczy. Ten pełny tajemnicy element wieńczył ozdabiał sylwetkę, która otwierała pokaz. Kilka projektów uważam za nieudane, ale ogólnie rzecz biorąc marka pozytywnie mnie zaskoczyła. Pokaz był dużo lepszy od wielu innych pokazów bielizny, które miałam okazję widzieć na żywo czy online, chociażby tego, kończącego trzecią edycję polskiego Top Model. Niestety, mogę go porównać także z pokazem, który miał miejsce podczas szóstej edycji Małej Czarnej. To właśnie on naprawdę miał w sobie coś z Victoria's Secret Fashion Show.
Innym pokazem, na który niecierpliwie czekałam była prezentacja kolekcji marki FREYWILLE. Wiedziałam, jak biżuterię prezentuje się podczas wystaw na manekinach, w strefach showroom na szklanych rękach czy na sesjach zdjęciowych w Vogue'ach czy Harper's Bazaarach. Pokaz sprawia jednak więcej kłopotu, bo trudno wyeksponować biżuterię na tle ubrań, które same zwracają uwagę, a modelek nie można przecież wysłać na wybieg nago (jak ciekawym pomysłem by to nie było). Projektanci i choreografowie wiedzieli jednak, jak sobie z tym problemem poradzić. Biżuteria została zaprezentowana na tle sukienek marki bizuu, które przez swoją kolorystykę nie odciągały uwagi od najważniejszych na tym pokazie projektów. Co więcej, gdy modelki docierały do końca wybiegu pozowały z biżuterią w rozmaity sposób. Brawa były jak najbardziej zasłużone.
Zaprezentowane podczas Projektu Mała Czarna projekty Dan Hen to z kolei...właściwie nie wiem. Bilans marki po sobotnim pokazie wypadł na 0, nawet jeśli staram się nie oceniać projektów  z punktu widzenia mojego stylu i upodobań. Kolekcję można by właściwie podzielić na pół - projekty dobre i projekty słabe. Do tych pierwszych z pewnością należy czarny, elegancki kombinezon, mała czerwona, czy kwiatowa sukienka połączona z popielatym trenczem. Gorsze projekty reprezentują źle uszyty komplet w dziwacznym kolorze czy czerwona bluzka o nieszczęśliwym kroju.
Jury w składzie: Fashion from Art jednomyślnie zawyrokowało, że następny pokaz, prezentacja marki bizuu był najlepszym spośród wszystkich. Projekty kobiecego duetu zdecydowanie przyćmiły w moich oczach kolekcje takich celebrytów, jak Tru Trussardi czy Calvin Klein Jeans. Wiosenno-letnia kolekcja marki to bogactwo  wzorów, kolorów czy krojów. Co więcej, projektantki postawiły kolejny krok naprzód i swoją najnowszą kolekcję wzbogaciły o współgrające z kreacjami słomkowe kapelusze i torebki. Bizuu to bez wątpienia jeden z powodów, dla których możemy być dumni z polskiej mody.
Kolekcją, która z kolei najbardziej mnie rozczarowała była ta, zaprojektowana przez Calvin Klein Jeans. Wiedziałam, jak wyglądają projekty zarówno tej linii, jak i całego domu Calvin Klein (krótko mówiąc - nie dla mnie), ale miałam nadzieję, że Mała Czarna pokaże mi, że powinnam dać Calvinowi drugą szansę. Niestety, tak się nie stało. Kompletnie zwyczajna (w najgorszym tego słowa znaczeniu) mała czarna, to samo + nieładny t-shirt z nieciekawymi nadrukami czy czarna, skórzana kurtka (,,wooooooooow'') - oto kilka propozycji marki. Mało, nudno, zachowawczo, chwilami nawet brzydko.
Na pokazie Tru Trussardi królowała sportowa elegancja. Na wybiegu pojawiło się wiele sylwetek, prawie tyle, co na wielkich pokazach w czasie Tygodni Mody. Marka miała okazję pokazać różnorodne barwy - od morskich błękitów, przez fuksje, po soczyste pomarańcze. Pojawiły się rozmaite wzory, np. takie przypominające hawajskie kwiaty czy poziome paski, które ozdabiały ołówkowe spódnice. Projektanci pobawili się też materiałami, stworzyli cieniutkie puchówki, kurtki z kolorowej skóry czy metaliczne kurtki z krótkich rękawkiem.
MODA I MODNE
Strefa showroom jak zwykle spełniła swoje zadania - umiliła czas przed rozpoczęciem pokazów i w trakcie przerw między nimi oraz poszerzyła moją wiedzę na temat tego, co piszczy w polskim czy nawet poznańskim świecie mody (i nie tylko mody!). Wzbogaciłam się o nowe zaproszenia, ulotki, wizytówki czy wlepki, a także o nową liczbę lubianych na Facebooku stron. Dla wielu uczestników imprezy (tym razem z wyjątkiem mnie) jednym z odkryć był z pewnością Marketing Modowy. Podczas ostatniej edycji Projektu Mała Czarna jego przedstawiciele zapraszali na warsztaty kreowania wizerunku marki modowej. Jeśli potrzebujecie porady w tej lub innej kwestii (ich wiedza i doświadczenie są naprawdę duże!), to koniecznie zgłaszajcie się do Marketingu Modowego. Oni wiedzą, co robić! Nauczą Was pijaru i podpowiedzą, jak wykreować markę na wysokim poziomie. Nawet Fashion from Art zgłasza się do nich po porady ;) Jeśli chodzi o modę w aspekcie bardziej materialnym, w strefie showroom zagościły m.in. moje ulubione fascynatory YOKOdesign, obłędna biżuteria MYTHING, której jestem wielką fanką czy marka Place for Dress wyjątkowa ze względu na inicjatywę projektowania na zamówienie. Znalazło się też miejsce (i to nawet sporo), dla marek, których produkty nie są związane z modą bezpośrednio. Mogą być za to modne, jak np. dieta 3d chili, o której pisałam miesiąc temu (,,Ostra dieta, dieta na ostro'').
JESZCZE MAŁO?
Jeśli osiem godnych uwagi pokazów i bogata jak szafa Marii Antoniny strefa showroom to dla Was za mało...Mała Czarna team miała w rękawie jeszcze kilka asów. A do tych najsilniejszych podczas sobotniego wieczoru bez wątpienia należały dwa występy i wystawa. Skutecznie umiliły gościom czas, chociaż wcale nie musiały. Już na początku na wybieg roztańczonym krokiem weszły trzy tancerki z grupy Blackout. Dziewczyny tańczyły świetnie, a wyglądały jeszcze lepiej (sorry, wiecie już, że jestem fashion freak). Miały na sobie czarne body wykończone półprzezroczystym materiałem u góry i tiulową minispódniczką. Czarny łabędź stał się jeszcze bardziej czarny. Wspominałam już chyba, że nie jestem fanką reality show czy programów mających być kuźnią talentów, jak X Factor czy Must be the Music. Tym większe było moje zaskoczenie, najpierw kiedy zobaczyłam, potem kiedy usłyszałam uczestniczki innego tego typu programu, The Voice of Poland. Zaskoczenie, które wywołały Kasia i Gosia Hybiak mogło mieć tylko wymiar pozytywny. Siostrzany duet rozgrzał publiczność m.in. piosenką ,,Girl on fire'' Alicii Keys albo nietypowym wykonaniem hitu Rihanny i Calvina Harrisa ,,We found love''. Mnie dziewczyny zachwyciły nie tylko swoim głosem, ale także radością życia, pozytywną energią, pewnością siebie, niesamowitym zgraniem i bliskością, a także fantastycznymi stylizacjami! Każdą edycję Małej Czarnej urozmaica także wystawa, a tym razem swoje prace zaprezentowała Agnes Kubicka. Artystka to dosyć odważna i dla wielu osób z pewnością kontrowersyjna, bo pracuje m.in. dla Playboya, dla którego wykonuje sesje fotograficzne. Właśnie w tym klimacie zostały wykonane zdjęcia, które zaprezentowała w Hotelu Andersia. Wiele króliczków z jej fotografii tak dobrze czuło się na Małej Czarnej, że wyszło z ram, by w skąpych strojach witać gości i bawić się z nimi na imprezie.
SPOTKANIE TOWARZYSKIE
Mała Czarna przyciągnęła na przykład projektantkę marki niumi, Dorotę Cieszyńską aka Dorotę z Project Runway. Zuza Kołodziejczyk, inna Poznanianka podbijająca świat mody, z tym, że od drugiej strony, także pojawiła się w Hotelu Andersia. Podczas pierwszych edycji stawiała swoje pierwsze kroki na wybiegu, a teraz już drugi raz wybierała najlepszą małą czarną. Fashion from  Art spędziła tę edycję z innymi postaciami poznańskiego wymiaru świata mody. Podczas pokazów czy w czasie odkrywania strefy showroom towarzyszyła mi Agata, właścicielka vintage shopu niemodnePOLKI (od niedawna także stacjonarnego, wpadajcie na ul. 23 Lutego 7!) oraz Reginy, projektantki biżuterii i właścicielki dwóch marek, Cynamo i Tkanka.

P.S. Tym razem brak zdjęć. Mam nadzieję, że długość relacji chociaż trochę to rekompensuje. Obiecuję poprawę! Tymczasem po zdjęcia z pokazów i występów odsyłam do albumu Project-on: LINK

Like, follow, hype...:

Mar 11, 2014

29 BEST LOOKS OF MIROSLAVA DUMA FOR HER 29TH BIRTHDAY

Do you know who turned 29 today? It's Miroslava Duma, Russian it girl, former editor of Harper's Bazaar and now a freelance journalist, owner of Buro 24/7 and one of my favourite fashion victims all over the world. I track her incredible style from a few years (maybe I should write: seasons?) and I'm totally in love with that little, inconspicuous young woman. You could read about her in one of posts on Fashion from Art, this about the Russian Fashion Pack where I described also Ulyana Sergeenko, Anya Ziourova, Elena Perminova and Vika Gazinskaya. Here's a little outline of the style of this little empress of fashion. Most of her clothes are haute couture and Mira likes both wearing one brand head to toe and mixing elements by different designers. She doesn't limit her style by choosing favourite colour or pattern and hanging it on, but she experiments and plays with fashion. Duma likes to emphasise her nationality and origins, often by wearing headscarfs like a babushka and dressing up as a Russian Matrioshka Doll. Maybe because of her surname. 
Below, you'll see Miroslava Duma's 29 best street style looks picked by me, subjectively of course, to dignify her 29th birthday. All the best!

In this set she looks not only chic and sexy, but also trendy - just look at this bag (this model became an it bag immediately after the show).
You Russkis are cool! - sais Bill Cunningham when he took a picture of her in this outfit.
Russian style in French fashion house's designs, Chanel of course.
In this imperial Dolce & Gabbana dress she took the Glamour Woman of the Year Award
In this Chanel uniform, there's no doubt that she is a part of Chanel army!
This is the firts outfit I saw her in when I've already known who she was. Sort of sentimental value.
Her style is not limited by anything, she can wear even more minimalistic designs, like this Celine complet.
Playing with colors in Louis Vuitton.
And again she differentiates - this time by showing her origins in Upper East Side.
A pattern (Missoni here), a statement necklace and an interesting headwear. It's her style.
This dress is by Missoni too and Mira compelted it with a babushka.
Before Calvin Klein fashion show she got menswear-inspired.
Did she broke the law and became a prisoner? No, she's just playing with fashion, in Chanel.
Two Chanel bags worn together? Why not!
Here's a real Parisian. Because it's Paris Haute Couture, and because her dress is by Dior. And don't forget about the beret!
Do you remember the famous Louis Vuitton show for ss 2013? If the collection became famous, Mira had to wear it!
Duma knows how to behave in Paris: be chic, but easily and don't forget to endear the French - for instance by wearing a sweatshirt with a French poet.
Did I mention that she likes playing with fashion? Just look at this cap!
Mira made this modern oriental look with Chanel tweed coat and Chanel headpiece.
Here she's standing in Burberry in front of ...Burberry fashion show.
This Chanel dress made her look like an actress in costume drama.
In this Valentino coat looking like a dress she was a portent of spring.
Before Giambattista Valli fashion show Miroslava is playing with shapes and forms.

This is one of her outfits for this year Paris Fashion Week. Was geometry her favourite subject at shool?
Bright, simple, but still extremly elegant.

In this fabulous black dress Duma went back in time.

She looks breathtakingly not only in Chanel, but also in Dries van Noten.

Miroslava knows how to combine collors.

In this bold jumpsuit she bacame sexy, but she stayed elegant.

This dress made her extremly feminine and charming.

Like, follow, hype...: 

Mar 9, 2014

MEMORABLE MOMENTS FROM FALL 14 FASHION WEEKS

 Here's the first part of my Wall of Inspirations series. This time I show you most inspiring photos from New York, London, Milan and Paris which remind most popular and most important moments, outfits, events or collections of this year's Fashion Weeks. Below you'll see my favourite fashion icons from Italians Anna Dello Russo, Chiara Ferragni and Giovanna Bataglia, through Rihanna and Miroslava Duma to models Ola Rudnicka, Mariano di Vaio, Cara Delevingne and Jourdan Dunn. You'll call to mind the famous Chanel or Fendi fashion shows for fall-winter 2014/2015. You'll laugh at how accesories from Jeremy Scott's collection from Moschino may be used. You'll see a few inspiring street style photos straight from world's fashion capitals.






Like, follow, hype...: