Jul 30, 2014

#7 Wieści z...Nowego Jorku: Vogue US Lipiec

Wintour, w liście od redaktor naczelnej jest niezwykle zwięzła. Nie wykluczone, że długością wypowiedzi chciała się dopasować do objętości i liczby stron całego numeru. Brawo, udało się, bo lipcowy Vogue ma ich zaledwie sto pięćdziesiąt pięć. Najwidoczniej sesja z będącą obecnie na ustach wszystkich Lupitą Nyong'o wydawała się amerykańskim redaktorom wystarczająco cool, żeby przyciągnąć czytelników. To, że zdecydowana większość odbiorców papierowego wydania to prenumeratorzy spoza USA, którzy przed zakupem magazynu w dłoniach nie mają to już całkiem inna sprawa...
Redaktor naczelna roztkliwia się nad wspaniałością gwiazdy okładki. Tego akurat nie będę się czepiać, bowiem zdobywczynię Oskara z Kenii kochamy wszyscy i nie wynaleziono na razie powodów, aby było inaczej. Drugą osobą, której kwestię porusza Wintour jest...Cara Delevingne. Znana z gęstych ciemnych brwi modelka jest bohaterką jednej z sesji zdjęciowych tego numeru, ale i tak każdy powód by wspomnieć o tej Brytyjce jest dobry. Vogue ubóstwia Carę, a widać to choćby po ogromnej ilości sesji będącej wynikiem ich współpracy, czy przymykaniem oka na wybryki gwiazdy modelingu. I tu trzeba przyznać, że amerykańska królowa mody umie operować plotkami i skutecznie podgrzać atmosferę. Słyszeliście o ostatniej aferze z udziałem brytyjskiej modelki? Delevingne podobno zasnęła w czasie wywiadu, który dla Vogue miała przeprowadzić dziennikarka Plum Sykes i to...dwukrotnie. W paragrafie poświęconym topmodelce, Wintour nie omieszkała o tym nie wspomnieć.
Vogue wypatrzyło nową it girl, a mianowało nią siedemnastoletnią Hailee Steinfeld. Młoda aktorka zachwyciła redaktorów podczas ostatniego Balu Met, na którym pokazała się w sukni projektu Parabala Gurunga. ,,(...) dowodząc, że nie ma powodu, dla którego nastolatka nie może być jedną z najelegantszych kobiet w pokoju'' - pisze dziennikarka Katherine Bernard o Steinfeld. Elegancko? Fakt, ale stylizacji zdecydowanie brakowało tego je ne sais quoi, a zapamiętać ją na dłużej nie pozwolił nawet oryginalnie unoszący się w jednym miejscu dół sukni. Aktorka jest przeurocza i ma śliczny uśmiech, ale nazywanie ją ikoną mody to zdecydowanie za dużo. Vogue, znów pudło.
Amerykański dom mody Coach otwiera ,,przegląd akcesoriów na jesień''. Lynn Yaeger swoim artykułem ,,Perfect  Game'' honoruje dyrektora kreatywnego marki, Stuarta Veversa. Jego najnowsze projekty doskonale wpisują się w trendy na nadchodzący sezon. A że stylistyka jego akcesoriów dla Coach jest utrzymana w jednym, charakterystycznym stylu, uśmiecham się do srebrnej torebki, którą dostałam w zeszłym roku. Teraz będę Cię nosić jeszcze częściej.
Sierpniowe słowa ,,Vogue point of view'' są tak mocne, intrygujące i piękne, że warto przytoczyć całość. ,,Po prostu wiadomo, kiedy ktoś ma to coś: to pewne coś, zupełnie jak przyciąganie gwiazd - rzadką charyzmę, którą podzielają kobiety tego numeru, od Cary Delevingne i jej równie bezczelne, co zachwycające groźne spojrzenie, do Lupity Nyong'o i jej szerokich ramion czy anielskiego uśmiechu. Pierwszą Zasadą Mody jest oczywiście to, że nie możesz być na prawdę szykowna bez paru dziwactw. Przerwa między jedynkami, zadarty nos, nieujarzmione brwi, charakterystyczna tendencja do łączenia bawełnianych skarpetek ze szpilkami: te unikaty to nieodłączna część tego, co czyni kobietę stylową. Ubrania z najnowszych kolekcji, których dajemy przedsmak w tym numerze także mają w sobie to coś. Intrygujące asymetrie są wszędzie: jeden kolczyk zamiast dwóch, w połowie sukienka w połowie golf nałożone na proste spodnie, bluzka z deszczem świecących barw. Ta zasada odważenie się bycia innym nie dotyczy jedynie Hollywoodzkich aktorek czy supermodelek. Ma coś z uniwersalnej prawdy: każdy z nas ma cudowne, godne pochwały dziwactwa, które wyeksponowane i podkreślone, pozwalają nam świecić.''
Zaraz po tych pięknych słowach zaczyna się sesja z gwiazdą okładki opatrzona tytułem ,,Grace notes''. Zdjęcia, na których Lupita Nyong'o zmienia się w arabską księżniczkę, są po prostu bajeczne. Widać, że podczas tej sesji aktorka nie musi grać. Doskonale dopasowuje się do tła marokańskiej mediny, pokazując jednocześnie samą siebie. Jej afrykańskie pochodzenie robi tu swoje, ale to nie wszystko. Phyllis Posnick, która przy ,,Grace notes'' wcieliła się w rolę stylistki powiedziała: ,,Lupita zainspirowała nas wszystkich. Jest elegancka, piękna, inteligentna i wie jak sprawić, by zdjęcie wyszło lepiej''. W dodatku w wyborze kreacji widać wyczucie i styl samej Nyong'o. Stroje, które prezentuje ta miłośniczka koloru, perfekcyjnie współgrają czy to z rewią barw na marokańskim targu, czy bogato zdobionych ścian, mebli i posadzek we wnętrzach urządzonych w typowo arabskim stylu. Mikael Jansson, autor zdjęć, tak skomentował wybór miejsc na zdjęcia: ,,Marokańska medyna to miejsce trochę jak labirynt, ale jest cudowna. Potrzebowaliśmy miejsca, które dopełni piękno Lupity''.
W słynnym już wywiadzie, na który Cara Delevingne zaspała, a potem zasnęła dwa razy w jego trakcie można przeczytać o różnych faktach z życia modelki. W ,,mod goddess'' Brytyjka opowiada Plum Sykes o miłości do aktorstwa i o tym, że marzy by z hobby przerodziło się to w jej pracę. Wyznaje, że przy tworzeniu swojego stylu inspirowała się sposobem ubierania się...ojca. Dopiero niedawno zaczęła zdrowo się odżywiać - ,,do miesiąca wstecz jadłam tylko pasty, pizzę i naleśniki. Właśnie odkryłam dobre jedzenie. Kiedyś nie wiedziałam co to quinoa (po polsku komosa ryżowa - przyp. Fashion from Art), a teraz ją uwielbiam!''. Ostatnio rozpoczęła też uprawiać kickboxing i tak to polubiła, że obawia się...zbyt dużej dawki ćwiczeń. Tekst Plum Sykes jest też zbiorem dość zabawnych cytatów o Delevingne. ,,The absolute It-est - if that's a wod - of London It girls'' (to po prostu trzeba było przytoczyć w oryginale!) - tak rozpoczyna się sam artykuł. Jedną z przytoczonych wypowiedzi o modelce jest ta autorstwa Karla Lagerfelda: ,,Cara sprawia, że wszystko wygląda nowocześnie i prawidłowo...to typ młodej Coco, tylko wolnej i mniej drobnomieszczańskiej'. W czasie wywiadu Brytyjka namówiła dziennikarkę na masaż i to właśnie podczas masowania zasnęła. Po tym wydarzeniu Sykes zadzwoniła do fotografa Tima Walkera, który już wielokrotnie robił kampanie i sesje zdjęciowe z udziałem Delevingne. ,,Podczas każdej sesji, przy której z nią dotychczas pracowałem zasnęła. Podczas tej dla Mulberry spała siedem godzin.'' - zdradził artysta, po czym dodał: ,,Mam teorię, że ma to związek z faktem, że wygląda trochę jak postacie Disneya. Disney naprawdę pasuje do tego pokolenia. Ona jest instagramowym Bambi.''. Na dalszych stronach podziwiać można fenomenalne stylizacje na zdjęciach Mario Testino. By the way, czy znajdzie się śmiałek, który policzy ile razem fotograf i Delevingne już razem pracowali?  Sesja zdjęciowa to prezentacja jesiennych kolekcji najważniejszych domów mody, od włoskich Gucci, Versace i Dolce & Gabbana, przez amerykański Michael Kors, po francuskie Saint Laurent i Louis Vuitton. Każdy zestaw wygląda wprost fenomenalnie. Stylizacje, które prezentuje Brytyjka, tak jak jej własne, oszałamiają i przykuwają wzrok, a z drugiej strony wyglądają jak stworzone bez zbytniego wysiłku. Warto też zwrócić uwagę na towarzyszących modelce Josha Nickersona i Matthew Whitehouse'a. Dokładnie tak jak Cara, wyglądają niesamowicie szykownie, a nie zrezygnowali z nonszalancji, dziecięcego buntu na twarzy czy odrobiny hipsterstwa.
Świat znowu zaintresował się losami Pussy Riot. O niegrzecznych Rosjankach, które nie lubią Putina pisze francuski Le Monde czy właśnie amerykański Vogue. Na wolność wyszły niedawno Maria Alyokhina i Nadieżda Andriejewna Tołokonnikowa, dwie z trzech zamkniętych po pamiętnym występie w cerkwi członkiń Pussy Riot. Z Ameryki mówią głośno o strasznych warunkach w rosyjskich więzieniach, rozgłaszają sytuację polityczną w swoim kraju i pracują nad nadaniem swojej grupie rozgłosu, by coraz więcej ludzi dowiadywało się o tym, jak wygląda życie w Rosji. Na Kremlu to chuliganki, a w Stanach Zjednoczonych bohaterki.
Pamiętacie jak zachwycałam się modą na noszeniu jednego kolczyka, którą redaktorka Emily Holt lansowała w poprzednim numerze amerykańskiego Vogue'a? W sesji ,,Razzle Dazzle'' w dziale ,,What to Wear Where'' Sasza Piwowarowa na każdym ze zdjęć autorstwa Karima Sadli także zrezygnowała z ozdobienia drugiego ucha. Pozując w świecących, bogato zdobionych projektach Givenchy, 3.1. Phillip Lam, Balnciaga, Calvin Klein Collection czy Giorgio Armani zdecydowanie nie wygląda, jakby jej czegoś brakowało.
CZYTAJ WIĘCEJ:

Jul 28, 2014

PARISIAN VIEWS #1

Jak większość z Was wie z blogowego fanpejdża, zeszły tydzień spędziłam w Paryżu. Miałam przyjemność być w tym mieście po raz drugi w swoim dziewiętnastoletnim (już! wczoraj miałam urodziny) życiu, więc nie byłam zmuszona do odwiedzenia wszystkich miejsc, które w stolicy Francji trzeba zobaczyć. Do wielu z nich jednak wróciłam, bo trudno nie zatęsknić za Wieżą Eiffela czy podziwianiem jej leżąc na Polach Marsowych. Z kolei, uwielbiane przez zdecydowaną większość turystów Musée d'Orsay mogłam sobie odpuścić. Nie widzę nic pięknego w l'impressionisme, dlatego byłam szczęśliwa, że zaliczyłam je już dwa lata temu, podczas mojego ostatniego wypadu do Paryża. Tym razem miałam więc dużo czasu na robienie tego, na co tylko miałam ochotę, od chillowania w parkach jak prawdziwi Paryżanie, do oglądania wystaw poświęconych modzie ( o których już niedługo przeczytacie na Fashion from Art).
W pierwszej części mojej fotorelacji z Paryża, pokażę Wam, co zdecydowałam się założyć podczas dwóch pierwszych dni w stolicy mody. Zobaczycie cudowną dzielnicę Montmartre, Galeries Lafayette - jedną z najbardziej niesamowitych galerii handlowych świata, le Tour Eiffel widzianą z Champs de Mars, Moulin Rouge i inne kabarety, Plac Pigalle, mnóstwo sex shopów, l'Hôtel de Ville i dużą scenę FNAC Festiwalu przed nim, Notre-Dame, Bazylikę Sacré-Cœur i kilka innych wizytówek Paryża...

.... 

As most of you know from the facebook fanpage, last week I spent in the stuning city of Paris. I had a pleasure to be there for the second time, therefore, I didn't have to visit all of the must-see places. To many of them, however, I came back, because it's impossible not to miss the Eiffel Tower or contemplating it from the Champs de Mars. On contrast, Musée d'Orsay loved by almost every tourist was missed. I see nothing beautiful in l'impressionisme so I was happy that it was checked off two years ago during my previous visit in Paris. This time, I had a lot of time to do whatever I wanted, from chilling in parks just like Parisians do to watching exhibitions about fashion (about which you'll read on Fashion from Art soon).
In first part of my photo relation from Paris, I'll show you what I chose to wear during my first two days in the capital of fashion. You'll see the magnifique Montmartre district, Galeries Lafayette - one of world's most amazing shopping malls, le Tour Eiffel seen from Champs de Mars, the Moulin Rouge and other cabarets, Place Pigalle, plenty of sex shops, l'Hôtel de Ville and a big scene of FNAC Festival in front of it, Notre-Dame, Sacré-Cœur Basilica and some others...

READ MORE:

Jul 19, 2014

MOST FABULOUS DRESSES FROM PARIS HAUTE COUTURE FALL 14

UWIELBIAM oglądać pokazy haute couture. Sprawiają, że publiczność czuje się, jakby życie było bajką. Sceneria, muzyka, ambiance (jak to mówią Francuzi)...wszystko to jest po prostu magiczne. A co jest jeszcze bardziej bajeczne? Kolekcje, oczywiście! Tylko pomyśl o noszeniu strojów, które pokazywane są na wybiegach! Po prostu musisz czuć się w nich jak księżniczka.

...

 I ADORE watching haute couture shows. They make the audience feel as if the life was a fairy tale. The scenery, the music, the ambiance (as the French say)...all of that is just magical. What is even more fabulous? Collections, of course! Just think about wearing pieces shown on the runway! You simply have to feel like a princess. 

Welcome to my dream list!
READ MORE:

Jul 14, 2014

TIME TO LAUGH: MOST BIZARRE LOOKS FROM PARIS HAUTE COUTURE FALL 14

Ach, ci projektanci! Wszyscy zazdrościmy im ich kreatywności i bujnej wyobraźni. Podczas ostatniego Paris Haute Couture przeszli samych siebie. Przeczytajcie moje refleksje na temat projektów pokazanych w Paryżu przez 7 wielkich domów mody.

...

 Oh, those designers! We all can be jealous of their creativity and vivid imagination. During last Paris Haute Couture they were record-breakers. Read my refexions on designs shown in Paris by 7 major fashion houses:


READ MORE:

Jul 12, 2014

MUST-SEE FASHION EXHIBITIONS THIS SUMMER

Wakacje to nie powód, aby rezygnować z dokształcania się. Tego lata, najważniejsze muzea świata na pewno nie pozwolą Wam leniuchować! 

1. DRIES VAN NOTEN INSPIRATIONS, PARYŻ
W stolicy haute couture oglądać można wystawę belgijskiego kreatora mody, Driesa Van Notena. Najbardziej znany przedstawiciel antwerpskiej szóstki specjalnie na potrzeby paryskiej wystawy spojrzał w przeszłość i wgłąb siebie. To wszystko by przypomnieć sobie i zebrać w całość to, co inspirowało go do stworzenia danych projektów. Słynne projekty Van Notena wystawione w muzeum otaczają więc geometryczne wariacje Victora Vasarely'ego czy ekspresjonistyczne obrazy Keesa van Dongena. Co więcej, projektant wykreował swój własny gabinet osobliwości. Motyle, Bollywood, punk, mundury, lata 50., orient...to tylko część tego, co w poprzednich latach inspirowało Belga  i co zostało pokazane w Les Arts Decoratifs. Jeśli już wiecie, że nie zdołacie dotrzeć do Paryża przed końcem wystawy to...nic straconego! Ja już za niecałe dwa tygodnie będę miała okazję przyjrzeć się projektom van Notena, więc będziecie mogli przeczytać o wystawie i zobaczyć ją wirtualnie na Fashion from Art!
do 2 listopada 2014, Musée des Arts Decoratifs, więcej 

2. THE FASHION WORLD OF JEAN PAUL GAULTIER FROM THE SIDEWALK TO THE CATWALK, LONDYN
Barbican Art Gallery oferuje wystawę przekrojową tytułowego projektanta w pełnym tego słowa znaczeniu. Słynny gorset ze stożkowym stanikiem, którym szokowała Madonna w czasie trasy koncertowej ,,Blonde Ambition'', sceniczne stroje Dity Von Teese czy projekty znane z filmów Pedro Almodóvara... Londyńska ekspozycja to ponad sto sześćdziesiąt kreacji, zarówno haute couture, jak i pret-a-porter, mnóstwo szkiców oraz dziesiątki zdjęć, na których projekty Francuza uwiecznili tacy wybitni artyści, jak David LaChapelle, Miles Aldridge czy Andy Warhol. Podobno wystawa oddaje charakter projektów i samego Gaultiera, a co za tym idzie nie sposób się na niej nudzić. Manekiny nie stoją bezczynnie, a poruszają się po wybiegu, a nawet dowcipkują! Jean Paul Gaultier nie zgodziłby się na coś nudnego i przewidywalnego: ,,Nie chciałem retrospektywnej ekspozycji, bo dla mnie obecność w muzeum to jak pogrzeb. A ja jeszcze żyję!''.
do 25 sierpnia, Barbican Art Gallery, więcej

3. ELEGANCJA FRANCJA. Z HISTORII HAUTE COUTURE, ŁÓDŹ
Co, jak i dlaczego warto? No cóż, najlepiej (jaka skromność!) na te pytania odpowie Wam moja relacja z tej wystawy: link
do 31 sierpnia 2014, Centralne Muzeum Włókiennictwa, więcej

4. BIRDS OF PARADISE, ANTWERPIA
Cristóbal Balenciaga, Alexander McQueen, Thierry Mugler, Christian Dior, Louis Vuitton, Yves Saint Laurent czy Ann Demeulemeester - oto przykłady projektantów, których wybrane kreacje wpisały się w motyw przewodni antwerpskiej wystawy. Rajskie ptaki to historia mody ukryta za...piórami. Za pomocą piór bażancich, strusich czy marabucich w Belle Époque damy podkreślały swój status materialny czy elegancję, a w latach 20. kochały je flapperki. Jedna z najsłynniejszych kreacji Marleny Dietrich ozdobiona była właśnie piórami, a tego typu upiększenia wykorzystywała w swoich projektach sama Coco Chanel.
Twórcy wystawy chcieli pokazać, jak różnorodny charakter pióra mogą nadać ozdobionym przez nie strojom. Ich zdaniem, wszystko to zostało doskonale wyeksponowane: elegancja, luksus i dobrobyt, kobiecość, wyrafinowanie, czy też mroczna strona kobiecej natury.
do 24 sierpnia 2014, Mode Museum, więcej

5. CHARLES JAMES: BEYOND FASHION, NOWY JORK

Ta właśnie ta wystawa była tematem tegorocznej Gali Met (czytaj więcej). Została ona poświęcona niesamowicie utalentowanemu angielsko-amerykańskiemu projektantowi, Charlesowi Jamesowi. Urodzony w 1906 roku krawiec był znany z portfelowych spodni, peleryn z mnóstwem zakładek czy pufek. Wystarczy zobaczyć jego najsłynniejsze sukienki - Four-Leaf Clover, Butterfly, Tree, Swan albo Diamon - żeby poznać styl tego projektanta. Na szczęście, właśnie między innymi te projekty zostały zaprezentowane na wystawie. Oczywiście, znalazło się na niej również wiele innych kreacji. Ponadto, zostały uzupełnione kultowymi zdjęciami modelek noszących stroje Jamesa.
do 10 sierpnia 2014, Metropolitan Museum of Modern Art, więcej

...

Vacation is not a reason to waive education. This summer, world's most important museums won't let you laze for sure!

1. DRIES VAN NOTEN INSPIRATIONS, PARIS
In the capital of haute couture you can visit the exhibition sacred to Belgian fashion creator, Dries Van Noten. The most known representant of Antwerp Six for the sake of the exhibition looked back and into himself. All that to remind himself and garner all the thigs that inspired him to design his previous collections. Van Noten's famous designs are surrounded by Victora Vasarely's geometric abstractions or expressionist paintings by Kees van Dongen. What's more, the designer created his own cabinet of curiosity. Butterflies, Bollywood, punk, army uniforms, the 50's, the Orient...these are only a part of all the things which inspired the Belgian and what is displayed in Les Arts Decoratifs. If you already know that you won't be able to get to Paris by the time the exhibit finishes...don't worry! In less than two weeks I'll have the occasion to see it and so do you, on Fashion from Art of course.
till September 2, 2014,  Musée des Arts Decoratifs, more

2. THE FASHION WORLD OF JEAN PAUL GAULTIER FROM THE SIDEWALK TO THE CATWALK, LONDON
Barbican Art Gallery offers Jean Paul Gaultier's cross-sectional exhibition. The famous bustier with tapered bra which was worn by Madonna during her ''Blonde Ambition'' concert tour, stage outfits of Dita Von Teese or designs known from Pedro Almodóvar's movies...London exhibition accumulate more than one hundred sixty haute couture and ready-to-wear garments, plenty of sketches and a lot of photos with Gaultier's designs photographed by David LaChapelle, Miles Aldrige or Andy Warhol. Reportedly, the exposition render the nature of designs and Gaultier himself and it's impossible to get bored. Dummies don't stand inertly but move on the catwalk and quip! The designer won't accept anything boring or predictable: ''I didn't want a retrospective esposition, because for me the presence in the museum is like a funeral. And I'm alive yet!
till August 25, 2014,  Barbican Art Gallery, more

3. ELEGANCJA FRANCJA. Z HISTORII HAUTE COUTURE, ŁÓDŹ
What, how and why is it worth-seeing? Well, the best answer is my piece on this exposition which you can read HERE.

4. BIRDS OF PARADISE, ANTWERPIA
Cristóbal Balenciaga, Alexander McQueen, Thierry Mugler, Christian Dior, Louis Vuitton, Yves Saint Laurent czy Ann Demeulemeester - here are a few exemples of designers
whose garments are connected with the theme of the exhibition. The Birds of Paradise shows the history of fashion hidden by...plumage. With ostrich, pheasant and marabou feathers women at Belle Époque highlighted their elegance or wealth. In the 20's they were loved by flappers. One of Marlene Dietrich's more famous dresses was decorated by feathers. This type of decorations were used in designs by Coco Chanel. The exposition's authors wanted to show, how diverse character may the plumage add to the garments. In their opinion, all of that was perfectly showcased: elegance, luxury and wealth, feminity or even the dark side of woman's nature.  
till August 24, 2014, Mode Museum, more 

5. CHARLES JAMES: BEYOND FASHION, NEW YORK
This is the exposition which was a theme of this year Met Gala (read more). It was sacred to incredibly talented Anglo-American designer, Charles James. Born in 1906, he was known for wrap-over trousers, ribbon capes, figure-eight skirts or poufs. Enough to see his most famous dresses like Four-Leaf Clover, Butterfly, Tree, Swan or Diamond to feel his style. Fortunately, these well-known designs are showcased on the exposition. There are far more garments on the display, of course. Additionaly, James's designs are fortified with photographs of models wearing them.
till 10 August, 2014, Metropolitan Museum of Modern Art, more 
READ MORE:

Jul 9, 2014

AUKCJA | NA SPRZEDAŻ | CIUCHY (ZARA, MOHITO, RESERVED, TARANKO, BONPRIX...) | NISKIE CENY

AUKCJA!

WYPRZEDAŻ SZAFY

 FASHION FROM ART WYPRZEDAJE UBRANIA!

Postanowiłam wreszcie posłać dalej nieużywane ubrania. W sklepie bardzo mi się podobały, ale okazało się, że większości z nich NIE ZAŁOŻYŁAM ANI RAZU. Mimo to, można je kupić w bardzo NISKICH CENACH, zdecydowaną większość w cenie o ponad połowę niższą niż ta, za którą je kupiłam. Co więcej, do odświeżania szafy dołączyła się także moja mama, a co za tym idzie, wystawiłam na sprzedaż ubrania w różnych 
rozmiarach, OD 36 (S) DO 40 (L).
Na sprzedaż:
- sukienka marki Taranko, rozmiar 36 (S)
- sweterek marki Mohito, rozmiar L
- sweterek marki Reserved, rozmiar M
- sweter marki Bonprix, rozmiar S
- bluzka marki Zara, rozmiar 38 (M)
- bluzka marki Zara, rozmiar M
- spodnie marki Zara, rozmiar 38 (M)

 Pierwszą partię ubrań już możecie kupić przez 
serwis Allegro.pl -> LINK


FASHION FROM ART | SOCIAL MEDIA 
Like, follow, hype...: 

Jul 6, 2014

SPRING 2015 MENSWEAR: PARIS (Balmain, Givenchy, Kenzo, Hermès, Saint Laurent)

Jako, że paryski Tydzień Mody właśnie się skończył, a tym samym także pokazy mody męskiej dobiegły ku końcowi, najwyższa pora pokazać Wam moje ulubione sylwetki z  kolekcji pokazywanych ostatnio w Londynie, Mediolanie i Paryżu. Skoro znaleźliście się na tej stronie, na pewno wiecie, że tym razem, w najmodniejszych miastach świata odbywały się pokazy kolekcji na sezon wiosna 2015. Oto moje ulubione kolekcje i sylwetki z Francji.
Oliver Rousteing, jeden z moich ulubionych dyrektorów kreatywnych wielkich domów mody
świetnie spisał się w Balmain, znowu. Odkryłam, że kocham nie tylo jego kolekcje dla pań, ale także te męskie. Młody projektant stworzył haute couture dla...sportsmenów. Powiedział, że jego źródłami inspiracji byli rajdowcy oraz narciarze z lat siedemdziesiątych. Mężczyźni wykonujący te sporty zazwyczaj wyglądają świetnie w swoich strojach, ale w ostatniej kolekcji tego francuskiego domu mody wyglądaliby po prostu bajecznie. Skórzane total looki, dżinsowe marynarki, obcisłe spodnie, oryginalne, bo z wycięciami na palce, buty typu biker boots, bogato zdobione kurtki...Seksownie, sportowo, Balmain. Według Riccardo Tisci z Givenchy, przyszłą wiosną wszystko będzie się kręcić wokół czerni i bieli. W kolekcji nie został użyty żaden inny kolor z palety barw. No, może oprócz paru kolorowych gryzmołów i kropek. Tą kolekcją projektant wrócił do swych korzeni. Monochromatyczność, stroje przypominające szkolne mundurki, surowość i prostota, stylistyka sportowa, a nawet świętoszkowatość. Co więcej, wszystkie sylwetki zostały zwieńczone...jarmułkami. Było też trochę wspomnianych wcześniej gryzmołów,  kleksów, ciapek i kropek, czyli tego, co bardziej typowe dla ostatnich projektów Tisc. Z kolei Kenzo to wariacje na temat groszków, a raczej wielkich grochów. Płaszcze wyglądające jak megawygodne szlafroki, pastele od góy do dołu, cienkie, małe i totalnie niepraktyczne torby w kształcie koła, topy ozdobione wizerunkiem amerykańskiej Statuy Wolności, połączenie brązu i pudrowego różu...Marka rozbudza wyobraźnię i wywołuje ciekawość. Tak, jak nowi dyrektorzy kreatywni, Carol Lim i Humberto Leon. Amerykańscy projektanci w Paryżu, j'adore! Wszyscy wiemy, że Hermès to dom mody słynący z oszałamiających printów. Podobno, projektantka Véronique Nichanian często ozdabiała printami także męskie stroje, ale ostatecznie nigdy nie zdobywała się na odwagę, żeby pokazać je światu. Tym razem, odważyła się i poszła na całość. Kwiatowe wzory, geometryczne kształty, groszki i pojawiający się na większości projektów wzór nazwany przez dyrektor kreatywną Fragments. Pokaz podczas paryskiego Tygodnia Mody był spotkaniem dwóch nieznajomych, którzy szybko się zaprzyjaźnili: starego
Hermèsa i tego nowego. Wisienką na torcie jest wiosenna kolekcja domu mody Yves Saint, oh, pardon!, Saint Laurent. Slimane, oh Slimane, twój umysł jest nieprzenikniony. Poncho (w liczbie mnogiej), sztyblety z wężowej skóry, kożuchy w formie kamizelek,. hafty, amulety i inne biżuteryjne dodatki, kapelusze z wielkimi rondami, apaszki, frędzle, mnósto różnorodnych wzorów, błyszczące marynarki, ćwieki...Dla mnie, mężczyzna Slimane'a to kowboj, któy zakochał się w latach 70. i nigdy nie opuścił tej dekady. To był jeden z moich ulubionych pokazów podczas tego Tygodnia Mody, chociaż trudno się nie zgodzić z komentarzami, które można przeczytać w internecie: Dobre wystylizowanie, brak projektowania albo Czy to pokaz mody sklepu z odzieżą używaną?

...

As Paris Fashion Week is over and menswear shows are finished, it's high time I showed you my favourite looks from collections shown recently in London, Milan and Paris. Because you are on this page, you probably know that this time in world's most fashionable cities we have been following fashion shows for spring 2015. Here are my favourites from France.
Oliver Rousteing, one of my favourite creative directors of major fashion brands, did a good job at Balmain, again. As I discovered, I love not only his collections for women but also menswear. The young designed created haute couture for sportsmen. He said that he drew inspiration fromseventies-era race car drivers and skiers. Men doing these sports usually look great in their outfits but in latest collection by the french fashion house they would look fabulous. Leather total looks, denim tux, skinny pants, original biker boots, richly decorated jackets...Sexy, sporty, Balmain. Riccardo Tisci's Givenchy will be all about black and white next spring. None (except for some pots and doodle) of the colors from the color palette was used in the latest collection. With these designs the creative director went back to his roots. Monochrome, shool-uniforms-like outfits, austerness, sports influence, a bit of sanctimony. What's more, all looks were topped by...skullcaps on models' heads. There were also pots and doodles mentioned before, more typical for Tisci's latest designs,  which added some color. 
By contast, Kenzo was all about polka dots. Coats looking like supercomfy dressing gown, head-to-toe pastels, extralarge dots, thin, round and totally unppractical bags, tops decorated by America's Statue of Liberty, a matching of powder pink and brown...Kenzo sparks curiosity just like its new creative directors, Carol Lim and Humberto Leon. American designers in Paris, j'adore the idea! We all know that Hermès is a print house, but we know also that this belief comes from its legendary scarfs. Reportedly, fashion house's designer, Véronique Nichanian, has always created menswear with print but she never showed them off. This time she dared to do this and go for broke at the same time. Florals, patchwork effect, geometry, spots and, on majority of looks, fractured print the designer named Fragments. The show was a meeting of two strangers who made friends incredibly fast: old Hermès and the new one. The frosting on the cake is spring 2015 collection by Yves Sai....oh pardonSaint Laurent. Slimane, oh Slimane, your head is inscrutable. Ponchos, snakeskin jodhpurs, sheepskin vests, embroidery, amulets and other jewelry stuff, hats with big brims, neckerchiefs, fringes, many types of diverse prints, glistering tux jackets, studs...For me, Slimane's man is a cowboy who fell in love with the seventiees and stayed in that decade. It was one of my favourite shows in Paris, however, I must agree with some comments I've seen on the Web recently. Good styling, no design or Is this a thrift store show?

 BALMAIN
 GIVENCHY
 KENZO
 HERMES
 SAINT LAURENT

photos from style.com

FASHION FROM ART | SOCIAL MEDIA 
Like, follow, hype...: