Jan 10, 2015

LEG AMPUTATION IS NOT ENOUGH. MOSCHINO SPRING 2015 AD CAMPAIGN



Linda Evangelista among others, black and white, extremely proud poses - this is how Moschino's McDonald's collection was presented. Although this advertising campaign was a huge success, the latest one, published a few days ago, is not. In fashion world (just like in art or business) if you want to make it, you have to be unrepeatable. By this term I not only mean being original and extraordinary - you just can't use an idea (no matter how brilliant) twice. What have done some good once, won't do it for the second time, because we are already familiar with it.

Jeremy Scott advertises his spring 2015 collection with an appeasement very similar to the one, that marked the previous campaign. Pink miniskirst, super-short fuchsia jackets, heart-shaped sunglasses, smiling earings...all the items true Barbie would love are presented in black and white. After seeing Steven Meisel's photos, many people have said they don't like them because of the color - after drab autumn and winter we always look for some invigoration, all the more reason grey was a color of the season. Generally, for me vivid shades are not a must - remember this famous line from  The Devil Wears Prada? Florals for spring? Groundbreaking - and the same goes with color. The black and white set is a common denominator of many ads for next season: Saint Laurent, Clavin Klein Jeans, Versace, Vionnet to name a few. But Barbie is not supposed to live in a colorless world which, in addition, just hides all the tenor of the collection. The main point of fall 2014 clothing was McDonald's logo and despite the lack of color, it was still recognizable, but the latest collection was all about pink. Clear?

The thing I liked about Moschino spring 2015 campaign is the one which has created a stir. In one photograph Sasha Luss, who posed for Moschino with other Barbie-like models, Anna Ewers and Hollie May Saker, is devoid...of a leg. Certain people were sure it's only a leakage of a terrbily Photoshoped photo, but when Jeremy Scott himself published it on his Instagram profile some other ideas have appeared. Was it a mistake in post-production or simply a act of cleaning-up, in which a model's limbs were sacrificed for the greater good aka negative space, symmetry etc.? - we can read in Oyster Mag. To my mind, without this leg, Luss resembles Barbie even more. I hope this effect was the designer's purpose and I can call it a clever move with a clear conscience. Few fashionistas hailed this move, but this is actually what I like most about this advertising campaign. It's not that I'm cruel or have a proclivity to cannibalism, but it's a single point about which the campaign is original.

But still, even with this intriguing issue, this advertising campaign is a disappointment. Because not only there's a lack of leg, but also lack of surprise, so typical for Scott and Moschino.

wersja polskojęzyczna pod zdjęciami

Moschino Spring 2015
 
 Photographed by Steven Meisel, photo credit: style.com

Moschino fall 2014
Photographed by Steven Meisel, via style.com


Linda Evangelista, czerń i biel, dostojne pozy - tak została zaprezentowana jesienna, McDonald'sowa kolekcja Moschino. Chociaż ta kampania reklamowa odniosła wielki sukces, nie można powiedzieć tego samego o najnowszej, pokazanej kilka dni temu. W świecie mody (tak jak w sztuce czy biznesie) jeśli chcemy zwrócić uwagę, musimy być niepowtarzalni. Niepowtarzalni nie tylko w sensie oryginalności i niezwykłości - dosłownie, nie możemy odgrzewać starych pomysłów, nie ważne, jak świetnych. To, co wywołało doskonały efekt raz, nie wywoła go po raz drugi, ponieważ, najprościej mówiąc, już to znamy.

Jeremy Scott reklamuje swoją kolekcję na wiosnę 2015 złagodzeniem podobnym do tego, które cechowało poprzednią kampanię. Różowe miniówki, superkrótkie kurki w kolorze wściekłej fuksji, urocze okulary w kształcie serc, uśmiechające się kolczyki...wszystkie rzeczy, które pokochałaby Barbie, zostały zaprezentowane w czerni i bieli. Po obejrzeniu zdjęć Stevena Meisela, wiele ludzi stwierdziło, że nie podobają im się, ponieważ brakuje koloru. P ponurych porach roku, jakimi są jesień i zima, zawsze szukamy jakiegoś ożywienia, a tym bardziej w tym roku - przecież barwami sezonu były wszystkie możliwe odmiany szarości.  Zwykle dla mnie te kolory nie są obowiązkiem. Pamiętacie  słynny tekst z filmu Diabeł ubiera się u Prady? Florals for spring? Gorundbreaking?, i to samo tyczy się żywych barw. Ukazanie projektów przeznaczonych na wiosnę i lato w czerni i bieli, to w tym roku cecha wspólna wielu kampanii reklamowych, poczynając od Saint Laurent, przez Calvin Klein Jeans i Versace, po Vionnet. Ale Barbie nie powinna żyć w świecie bez kolorów, w który w dodatku kolekcja pozbawiona jest całego jej charakteru. Głównym punktem jesiennych projektów Moschino było logo McDonald's, więc pomimo ograniczenia do jedynie dwóch barw, nadal było ono rozpoznawalne. W ostatniej kolekcji jednak, wszystko kręciło się wokół różu, czyli właśnie koloru.

To, co spodobało mi się w kampanii na najbliższy sezon, to coś, co wywołało niemałe poruszenie. Na jednym ze zdjęć, Sasha Luss, która zapozowała dla Moschino razem z innymi wyglądającymi jak prawdziwe Barbie modelkami, Anną Ewers i Hollie May Saker, została pozbawiona....nogi. Niektórzy byli pewni, że ta fotografia to jedynie wyciek błędnie zretuszowanego zdjęcia, ale kiedy Jeremy Scott opublikował je na swoim profilu na Instagramie, pojawiły się inne teorie. Czy to błąd w poprawkach czy po prostu akt usunięcia zbędnych elementów, w którym kończyna modelki została poświęcona na rzecz większego dobra, czytaj też braku miejsca, symetrii itp.? - można przeczytać w Oyster Mag. Według mnie, bez tej nogi Luss jeszcze bardziej podobna jest do Barbie. Mam nadzieję, że właśnie to było celem projektanta  i z czystym sumieniem mogę nazwać to mądrym i ciekawym posunięciem. Prawie żadna zainteresowana modą osoba nie pochwaliła tego zagrania, ale to najciekawsza część tej kampanii. To nie to, że jestem okrutna czy mam skłonności kanibalistyczne, ale usunięta noga to jedyny element, który można by nazwać w tej reklamie oryginalnym.

Nadal jednak, nawet biorąc pod uwagę tą intrygującą kwestię, ta kampania reklamowa jest rozczarowaniem. Nie tylko zauważalny jest brak nogi, ale także brak charakterystycznego dla Scotta i Moschino elementu zaskoczenia.

FASHION FROM ART | SOCIAL MEDIA 
Like, follow, hype...: 

11 comments:

  1. Super post, ciekawy :-)
    http://magicloony.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Ciekawy post o trafne spostrzeżenia. Wszystko na +! :)
    www.lollitte.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Szczerze, nie przepadam za Scottem. Nie wiem czy chodzi o jego charakter, czy o to, co projektuje. To po prostu nie moja bajka. Moschino ostatnimi czasy kojarzy mi się tylko z pozbawioną smaku, neonowo różową stylówką Miley Cyrus. Wolę projektantów, którzy w każdy look wplatają maksimum elegancji i szyku, tak żeby kobieta czuła się jak milion dolarów. Z drugiej strony wybierając ciuchy Scotta trzeba mądrze kombinować, bo przy dobrym zestawieniu, wygląda się w nich świetnie, a przy mniej przemyślanym, no cóż...

    http://natsbynat.blogspot.com/ :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki za podzielenie się opinią! co do ostatniego, to w pełni się zgadzam! :)

      Delete
  4. Ciekawy post, prosze o więcej takich. Masz bardzo fajne spojrzenie na ten temat :)

    http://lookofheaven.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję bardzo, obiecuję więcej pisać!

      Delete
  5. super blog! super zdjęcia *.* oby tak dalej rewelacyjnie!

    ReplyDelete

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.