Jan 23, 2015

O TYM, ŻE OBRAZU NA SIEBIE NIE ZAŁOŻYSZ - ROZMOWA Z LOCAL HEROES


Jak mogliście przeczytać w ostatnim wpisie na Fashion from Art, w zeszły weekend miałam okazję poznać osobiście Local Heroes Team, czyli Aretę Szpurę i Karolinę Słotę. Postanowiłam wykorzystać tę rzadką okazję i pomęczyć dziewczyny kilkoma pytaniami. Z obiecanych pięciu, zrobiło się trochę więcej, z obiecanych kilku minut, zrobił się piętnastominutowy materiał. Przeczytajcie, o co zapytałam Local Heroes.

Elżbieta Baron: Dziewczyny! Nie chcę, żeby to był typowy wywiad skupiony wokół jednego tylko głównego tematu, a kilka pytań o kwestie, które szczególnie mnie nurtują.

Karolina Słota: O, wreszcie coś innego.

EB: Tak szczerze: co sądzicie o social media? Wy chyba naprawdę to kochacie, co?

Areta Szpura: To jest uzależnienie, część naszego życia. Nie robimy tego na siłę, a totalnie odruchowo. Lubimy to. Nie mamy przecież jakiejś wielkiej korporacji, w której planuje się posty. Po prostu siedzimy, robimy, wstawiamy. Nie myślimy o tym. Ludzie mówią: Jesteście takie dobre, macie swoją strategię. To tak nie jest.

KS: Myślę, że ta naturalność i to, w jakiej estetyce to robimy, sprawia, że ludzie zwracają na nas uwagę.

EB: W takim razie, ile czasu potrafiłybyście spędzić bez Internetu? Nie liczymy spania!

AS: Dzień? Jakbym wiedziała, że nie muszę nic robić…

EB: Chwila, chwila! Ale latem czy zimą? Bo w ciągu roku dzień różni się długością…

AS: Latem byłoby łatwiej, wtedy więcej się dzieje. Można wyjść na dwór, coś porobić. Zimą jest gorzej. (po chwili namysłu) Chyba, że można obejrzeć film. Liczy się? Na pewno latem byłoby łatwiej. Może mogłoby być nawet dłużej niż dzień. Ale wiesz, na pewno szybko zaczęłabym się łapać na tym, że odruchowo sięgam po telefon.

KS: No właśnie. Może gdybym była zwolniona z pracy, jeśli nie miałabym żadnych obowiązków, to byłabym w stanie wytrzymać nawet więcej. Ale świadomość tego, za jak wiele rzeczy odpowiadam, nie pozwala mi na to.

AS: To jedno sprawa, a druga to to, że mamy w głowie FOMO, Fear of Missing Out. Tyle rzeczy się dzieje, a ty nic nie wiesz.

EB: Czy przed Local Heroes byłyście związane z modą? Marzyłyście, żeby stworzyć własną markę? 
AS: Ja jestem od 15 roku życia w modzie, więc chciałam to robić, ale nigdy nie planowałam mieć swojej firmy i projektować, tworzyć. Raczej byłam odbiorcą, który coś stylizuje, sprzedaje, promuje, a nigdy z tej drugiej strony.

KS: Ja miałam być fotografem mody (śmiech). Moda zawsze była, ale nigdy nie planowałyśmy tego w tak duży, tak odpowiedzialny sposób. Może nie była to jedynie forma zabawy, ale plany na zarabianie pieniędzy, takich, jakich by się chciało i na pracę były bardzo odległe. Przynajmniej w moim przypadku, bo byłam na stażach, ale marzyłam o tym, by robić zdjęcia jak na przykład Tyszka. Potem nagle stworzyło się Local Heroes, wszystko potoczyło się swoją drogą i jesteśmy tutaj. Zrezygnowałyśmy z takiej mody, jaką planowałyśmy wcześniej.




EB: Local Heroes to okres przejściowy? Docelowo chcecie robić coś innego, czy może teraz w ogóle się na tym nie zastanawiacie?

AS: Trudno jest myśleć o przyszłości, na razie myślimy o dniu dzisiejszym. Jest nam dobrze i staramy się po prostu robić jak najwięcej. Co będzie w przyszłości, to się okaże.
KS: Nie planujemy zamknąć Local Heroes za rok czy dwa, a raczej chcemy się rozwijać, iść dalej w świat, myślimy o Anglii czy Stanach. To cel, który chcemy zrealizować i nie zamierzamy się poddawać.

AS: Chcemy też same się rozwijać, codziennie przecież uczymy się czegoś nowego. To dopiero początek!

EB: Jestem zafascynowana Stanami Zjednoczonymi i z tego co wiem, Ty także, Areta. A Ty, Karolina?

KS: Ja też! W końcu mam wizę, ale jeszcze nie ruszyłam na podbój USA. Planowałam wyprawę do Nowego Jorku w lutym, ale zobaczymy jak z pracą.

EB: To za co tak kochacie Amerykę?

AS: Powiem Ci szczerze, że od zawsze marzyłam o Stanach. Niedawno pierwszy raz byłam na dłużej. Miałam jechać na dwa tygodnie, ale zostałam, siedziałam tam pół roku. Mam teraz możliwość wrócić, może nawet na stałe i brzmi to niby nieźle, ale…Polska też jest fajna, trudno przeskoczyć polską mentalność. Dopiero zaczęłam dostrzegać te złe strony Stanów, które - naprawdę! - też istnieją.

EB: Kolejna zmiana tematu. Na pewno przyglądacie się ludziom i oceniacie ich wygląd. Patrząc na estetykę Waszej marki, pewnie podoba Wam się, gdy ktoś, najogólniej mówiąc, się wyróżnia. A czy zdarza Wam się oceniać coś jako bezguście? Gdzie jest granica?

AS: Niestety, polska ulica jest szara i smutna – po prostu nudna. Miło, gdy widać kogoś, kto jest fajnie ubrany. Doceniamy ludzi, którzy mają odwagę się inaczej ubrać.

KS: Jak widzisz na ulicy kolor, to zdecydowanie inaczej myślisz. Widziałam, jak Areta ubierała się w Stanach i jak ubiera się, gdy wróciła do Polski. To jest to zupełnie co innego. Tam możesz założyć wszystko. W Polsce trzeba mieć dużą odwagę, by ubrać się…odważnie. Pozdrawiamy wszystkich, którzy mają odwagę!

EB: To pytanie zadaję każdemu rozmówcy, który jest częścią świata mody. Czy moda to sztuka? Czy to co Wy robicie to sztuka?

AS: Może jest to pewnego rodzaju sztuka, ale my nie nazywamy siebie projektantkami, ani twórczyniami sztuki. Jesteśmy raczej mainstreamowe, jeśli tak to można nazwać, nie mamy żadnych zapałów ASP.

KS: Myślę, że sztuka sprzedaje się w innych cenach. Sztukę sprzedaje się o wiele drożej i automatycznie sprzedaje jej się mniej. Raczej nie chcemy mieć statusu sztuki.

EB: To jeśli chodzi o to, co Wy robicie. A co z modą w ogólniejszym tego słowa znaczeniu? Haute couture na przykład. Czy tego typu projekty mogą zostać nazwane sztuką?

AS: To jest sztuką, na pewno. Ale to już nie jest nasza działka. To sztuka, nawet jedna z najlepszych – ma bezpośrednią styczność z człowiekiem. To się nosi, używa. Zakładasz coś, by wyrazić siebie, coś komunikować. Istnieje milion aspektów mody jako sztuki. Obrazu na siebie nie założysz.

 

zdjęcia: Elżbieta Baron

8 comments:

  1. Świetny wywiad, jak i cały post ;-)

    ReplyDelete
  2. Gratuluję świetnego wywiadu! Oby takich jak najwięcej :)

    http://monikastepien.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Udało Ci się przeprowadzić świetny wywiad! :)
    matrelsy.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Bardzo fajna rozmowa! Gratulacje :)

    ReplyDelete

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.