Mar 25, 2015

PROJECT RUNWAY ODCINEK 4 RELACJA NA ZYWO

Zaczynamy odcinek numer 4!

 Dziś szycie bielizny z...tego, co projektanci mają na sobie! Będzie goło, ostro i na pewno zabawnie.

Stylóweczka Anji? Jak zwykle zaskoczenie, ale też strzał w dziesiątkę.

Dziś odpadną aż trzy modelki. Michał tradycyjnie wybiera Martę. Przed wyborem Anja przestrzegła projektantów, że w dzisiejszym zadaniu bardzo wielkie znaczenie będzie miała figura modelki. W większości uczestnicy wybrali modelki, z którymi współpracowali wcześniej.

 Tradycyjnie usłyszeliśmy: good luck!


Czas na imprezę. To w końcu tak ważne w pracy projektanta!

Bruderszaft Tomasza Ossolińskiego z Bartoszem...


Projektanci wreszcie zostali powiadomieni, jak będzie wyglądało ich zadanie. Jak już pisałam, muszą uszyć bieliznę z tego, co mają na sobie. ,,Dzięki" imprezie, to zadanie jest jeszcze trudniejsze. Przykładowo, Sylwia ma na sobie złote krótkie spodenki i bluzkę wyszywaną koralikami (lub cekinami, czymś w tym rodzaju). 

Sara, dowiedziawszy się, na czym ma polegać zadanie, krzyknęła tak przeraźliwie, acz uroczo, że odgłos ten mogliśmy usłyszeć już wcześniej i to nie raz. Był pokazywany w zajawce pokazanej pod koniec odcinka trzeciego czy w filmiku udostępnionym na oficjalnej stronie Project Runway TVN.


Dla tych, którzy nie za wiele mieli na sobie w czasie imprezy albo ubrali się w ubrania z nieszczęśliwych materiałów znalazła się jakaś pociecha! Nadzieja! Światełko na końcu tunelu! Tomasz Ossoliński oznajmił, że mogą pomóc sobie materiałami znalezionymi na placu zabaw w Złotych Tarasach.

O nie, następna niespodzianka. Uczestnicy dobierają się w pary i...muszą zamienić się zebranymi ubraniami. O tym, że z takimi problemami ludzie pracujący jako projektanci raczej się nie spotykają wiemy nie od dziś, ale cóż. Project Runway to show, a show must go on.

Bartosz jest tak żałosny i ,,prosty'' (wypowiedź Michała), że aż przykro.

Cykl historie z życia wzięte trwa w najlepsze i tym razem swoją historię przestawia Ania. Ten fragment programu pomińmy.

Mimika Ossolińskiego po zobaczeniu motylków Sylwii - uwielbiam!


Zaraz pokaz! Tym razem, przy projektowaniu nie było widać dużo z projektów, dlatego tym bardziej nie mogę się doczekać!

 Mam bardzo dużo do powiedzenia na temat postawy Bartosza...ale się powstrzymam. To w końcu program o projektowaniu.

POKAZ/OCENY JURORÓW

Dzisiaj projekty ocenia także...Sara Boruc. Internety zapełnią się hejtami. W stronę Sary, oczywiście.

Sylwia: Pierwszy dobry projekt! A raczej: projekt lepszy od poprzednich. Motylki na pupie, motylki na plecach, a z przodu bardzo minimalistycznie. Co działo się w głowie Sylwii, kiedy psuła swoją kreację plastikową pelerynką, brzydkim makijażem i fryzurą czy motylami we włosach?

Anna: Ostro, trochę sado maso, widać bardzo dużo ciała, ale z drugiej strony Ania dodała mnóstwo dodatkowych elementów.  Tak, tak, tak!

Sara: Widać inspirację Victoria's Secret (przejście modelki, pelerynka). Rzeczywiście, zgadzam się z opiniami Joanny Przetakiewicz i Anji Rubik. Nie zwróciłam wcześniej uwagi na tę trzecią linię. Bez niej zdecydowanie lepiej i według mnie bielizna Sary ląduje w tym odcinku na podium.

Agata: Bielizna wojowniczki. Projekt całkiem ładny, super dodatki tworzące zjawiskową stylizację.

Dominika: Ciekawie, ładne wykończenia.

Piotr: bielizna prosta, ale majtki zjawiskowo wykończone piórami. Widowiskowe, ale mało praktyczne. pytanie: co wolą jurorzy?

Michał: Doskonałość. Znowu. Jeśli Michał nie wygra tego programu, to za trzecią edycję serdecznie dziękuję.

Bartosz: Czerwień, która nie mam nic wspólnego z seksownością. Biustu brak, seksapilu brak. Horror pod lewą piersią.

Quoc Anh: Oj, mam złe przeczucia. Czuję, że Anh odpadnie w tym odcinku. Sara całkiem trafnie oceniła bieliznę jako strój brzozy. Sara Boruc stwierdziła, że: myślę, że ja, która nie mam zdolności projektowania, zrobiłabym takie majtki w godzinę. Spojrzenia Anha, Marcina i Anji mówią same za siebie i w najprostszy sposób pokazują, jak idiotyczny był ten komentarz.

Wyniki dzisiejszego odcinka po przerwie. Jeszcze przed reklamami dowiedzieliśmy się, że projekt, który wygra, wzbudził wielkie emocje. Czyżby wygrana w tym odcinku nie należała jednak do Michała? A do...Ani?


Hurra, udało mi się przewidzieć werdykt jury!

Czuję, że odpadnie Quoc Anh. Uwielbiam go, ale niestety: tak być musi.

I tak właśnie: dziś z Project Runway żegna się Anh.

A w następnym odcinku...klientkami będą modelki. Znamy to już z pierwszej edycji i wiemy, że...będziemy się złościć. Na modelki i na autorów programu, oczywiście.

Ponownie Wam dziękuję! Cieszę się, że tak lubicie czytać moje relacje na żywo! Do zobaczenia za tydzień!

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.