Jul 21, 2015

RELACJA Z 8. EDYCJI CELEBRATION FASHION FESTIVAL CZ. II



Wczoraj na blogu pojawiła się pierwsza część relacji z 8. edycji Celebration Fashion Festival. Tak jak obiecałam, dziś publikuję ciąg dalszych moich refleksji.

Po ZoCCo przyszedł czas na pokaz Agnès Wuyam, która do Poznania przyjechała z Francji. Wuyam pochodzi z Polski, ale w kraju ślimaków i żab mieszka już, o ile dobrze pamiętam, od kilkunastu lat. To widać, bo jej projekty Francją są przesiąknięte. Nic dziwnego, że jeden z nich został przez redaktorów i redaktorki paryskiego Vogue'a umieszczony w jednym z ostatnich numerów. Bluzkę, o której mowa, charakteryzuje tak typowe dla Francuzek połączenie sportu i luzu z elegancją. W takim klimacie utrzymana została cała kolekcja na sezon wiosna-lato 2016. Tak, razem z Wuyam przenieśliśmy się w przód nie o jeden, a o dwa sezony.




Trzecim w kolejności pokazem piątkowej imprezy był ten przygotowany przez CandyFeathers. Patryk Boro, prowadzący i twórca CFF zapowiedział, że zaraz na wybiegu pojawi się coś dla panów i rzeczywiście. Choć fikuśne staniczki i majteczki mają być noszone przez kobiety, najbardziej cieszą płeć przeciwną. Ale takie w sumie jest ich przeznaczenie. Zarówno we własnym opisie marki, jak i w wywiadzie, który z nimi przeprowadziłam, siostry Gąsiewskie, czyli twórczynie CandyFeathers, mówiły o tym, że ich stroje najlepiej sprawdzą się na tancerkach czy dziewczynach zabawiających gości klubów go-go. To na pewno. To komplety tworzone także z myślą o hostessach, modelkach i bywalczyniach festiwali muzycznych. Tych na Ibizie czy Majorce, z których siostry czerpią inspiracje - chyba tak, Open'era chyba nie... Niemniej jednak, plusy za kreatywność, mnóstwo kolorów, szalone akcesoria, różnorodność krojów i odwagę. Dziewczyny są przeurocze, trzymam za nie kciuki.




Po CandyFeathers swoje projekty zaprezentowała Mariola Turbiarz, która od dłuższego czasu mieszka w szwedzkim Malmo. Jej stażem pracy, ponad 15 lat!, może pochwalić się niewielu czołowych polskich projektantów. Studio Matylda Fashion Design to zdecydowanej większości sukienki, dlatego mile zdziwiłam się, kiedy na wybiegu Celebration Fashion Festival zobaczyłam trochę więcej. Spodnie, co prawda, pojawiły się w ilościach śladowych - sztuk: jedna, ale modelki miały na sobie dużo spódnic i to w rozmaitych kolorach, z rozmaitych tkanin i w rozmaitych formach.




Autorka kolekcji, która została pokazana tuż potem to Kasia Kluczyńska, dwukrotna półfinalistka kieleckiego OFF Fashion. Jej marka Madame Lala skierowana jest do tylu rodzajów kobiet, że niemal każda znalazłaby coś dla siebie. Na wybiegu można było zobaczyć romantyczki-marzycielki, zakochane w latach 70. i stylu boho hippiski, pewne siebie typy bombshell, businesswomen, szalone imprezowiczki, podrywaczki, wielbicielki modowych eksperymentów czy indywidualistki. Jak dobrze, że Kasia tworzy krótkie serie. Bardzo spodobała mi się pewna sukienka, a pokochałabym ją jeszcze bardziej, gdyby nikt inny takiej nie miał.




Jako przedostatnia zaprezentowała się marka Love Saints. Agnes Furkacz, właścicielka marki, to doskonała reklama własnych projektów. Na CFF ubrała się w sukienkę swojego projektu, a gdy na koniec pokazu stanęła obok modelek, wyglądała jak jedna z nich. Jej ubrania bardzo do niej pasują i są takie jak ona - przede wszystkich bardzo seksowne i odważne. Dla kobiet pewnych siebie i marzących o przyciąganiu męskich spojrzeń. Idealne na imprezę i chwilami całkiem eleganckie. Dwóch projektów na wybiegu zabrakło, ale obecne były tuż obok. Zgadnijcie gdzie i na kim!




Sara Zalewska, projektantka, której pokaz przewidziany został na sam koniec, wprowadziła małe zamieszanie. Już wcześniej pokazywała swoje projekty podczas Celebration Fashion Festival, ale 8. edycja miała być naprawdę wyjątkowa. Zalewska zapowiedziała, że w piątek odbędzie się premierowa prezentacja Zalla for men, czyli nowości, męskiej gałęzi jej marki, Collection by Zalla. Okazało się jednak, że  kolekcja powstała we współpracy z Urban Flavours, choć z informacji prasowej wynikało, że będą mieć swój własny pokaz (na co bardzo liczyłam), a także z CapZone, firmą sprzedającą wszelkiego rodzaju czapki - snapbacki, fullcapy, beanie, flexfity czy strapbacki....(ogarniacie? ja jeszcze nie, ale bardzo się staram!). Pokaz był niejako koprodukcją także z YESdzikiem, producentem rewolucyjnych deskorolek. Podobno przemieszczają się już nimi Justin Bieber i Kendall Jenner, a nawet gwiazdy polskiego show-bizu - Natalia Siwiec czy Dawid Kwiatkowski. Całkiem fajna sprawa i jeśli chodzi o samo używanie ich jako środek transportu, i jako urozmaicenia pokazu mody. A właśnie, pokaz. Ostatecznie pokazano dwie kolekcje, najpierw damską, potem męską. Ta pierwsza to przede wszystkim dużo ciała i wszelkiej maści wycięcia czy rozcięcia. Całość okazała się dość różnorodna, a poszczególne projekty uniwersalne i do wykorzystania na różne okazje. Męska też okazała się dosyć zróżnicowana, wyszła nawet odrobinę poza bezpieczny granicę typowego polskiego streetwear'u. W informacji prasowej przeczytałam, że Zalla for men będzie połączeniem sportu i elegancji i okazało się, że notki prasowe nie zawsze kłamią. Dobrze wiedzieć.




Miłym zaskoczeniem był także sam finał serii pokazów. Po ostatniej prezentacji, prowadzący poprosił modelki o zostanie na wybiegu i zaprosił do siebie wszystkich projektantów. Z sufitu zaczęło spadać lśniące konfetti, a muzyka zaczęła grać głośniej. Rozemocjonowany Boro podziękował za wyjątkowe prezentacje, pogratulował kolekcji i zaprosił wszystkich do pozostania w klubie na after party, które trwało...oj, długo!

Dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy nie mieli okazji uczestniczyć w 8. Celebration Fashion Festival lub dla których, tak jak dla mnie, skończył się on zbyt szybko. Obiecujemy, że na kolejną edycje naszej imprezy, która odbędzie się 4.09.2015 przygotowujemy jeszcze więcej międzynarodowych niespodzianek. Będzie się działo coraz więcej! – powiedział Boro po zakończeniu części pokazowej. Ja już wpisałam 9. edycję Celebration Fashion Festival do kalendarza.





by Jakub Werwicki / Celebration Productions

No comments:

Post a Comment

Tell me what you think. Can't wait to read your comment.